Przyjechałam więc do Nałęczowa, gdzieś z daleka, nie wiadomo skąd…

Środa, 4 września – Wspomnień czar

Przyjechałam więc do Nałęczowa, gdzieś z daleka – nie wiadomo skąd…

 

Nałęczowskie tango

 

Nałęczów to dawniejszy Nałęczów-Zdrój. Jest miastem w województwie lubelskim, w powiecie puławskim.

Jest jedynym w Polsce uzdrowiskiem o profilu wyłącznie kardiologicznym. Leczy się tu przede wszystkim choroby: wieńcową, nadciśnienie tętnicze, nerwice serca i stany ogólnego wyczerpania psychofizycznego. Twierdzi się, że w powrocie do zdrowia pomaga tutejszy mikroklimat sprzyjający naturalnemu obniżeniu się ciśnienia tętniczego krwi oraz zmniejszeniu dolegliwości serca. Nałęczów posiada również dobre warunki dla rehabilitacji pacjentów po zawale serca i operacjach kardiochirurgicznych.

Skierowanie z NFZ dostałam do sanatorium Fortunat.

Sanatorium „Fortunat”, ul. Tadeusza Kościuszki 7

Niestety, z braku miejsc spowodowanych remontem jednego z pięter budynku, przekierowano mnie do położonego po przeciwnej stronie ulicy sanatorium „Jesienna Rezydencja”.

Tak to sanatorium jest reklamowane:

 

Jesienna Rezydencja, Nałęczów | Strefa Przestrzeni

 

Z perspektywy żabiej i ptasiej, budynek jawi się bardzo oryginalnie i interesująco. Niestety, z perspektywy normalnej – spacerującego kuracjusza, obiekt prezentuje się troszeczkę… gorzej.

„Jesienna Rezydencja”, ul. Tadeusza Kościuszki 8, Nałęczów

 

Projekt budynku „Jesienna Rezydencja” wykonało biuro architektoniczne „Stelmach i Partnerzy” z Lublina.

7 października 2006 r. w siedzibie Stowarzyszenia Architektów Polskich w Warszawie, na uroczystości wręczenia dorocznej Nagrody Roku 2005 oraz Nagrody Stowarzyszenia Architektów Polskich za najlepszy obiekt architektoniczny wzniesiony ze środków publicznych pod Honorowym Patronatem Premiera Rzeczpospolitej Polskiej, projekt Biura otrzymał nominację do najlepszej „siódemki budynków 2005”, spośród 22 prac nadesłanych z całej Polski.

„Jesienna Rezydencja”

„Obiekt sanatoryjny przy sanatorium Fortunat w Nałęczowie” został nominowany:

– za nowatorskie oraz twórcze kształtowanie bryły budynku w wymagającym kontekście i nastroju Uzdrowiska Nałęczów,

– za jego właściwą skalę, za prostotę, proporcje i funkcjonalność, za zastosowane detale, faktury oraz kolor, które harmonijnie łączą się w zdyscyplinowaną i jednoznaczną całość, oraz

– za umiejętność stworzenia obiektu, który dla aktualnego ruchu inwestycyjnego w Nałęczowie, może być atrakcyjną promocją współczesnej architektury, a ponadto przyczynkiem poważnej dyskusji o stereotypach i przyszłości przestrzeni miast o podobnym charakterze.

„Jesienna Rezydencja”

Wokół budynku narosło z czasem wiele kontrowersyjnych opinii. Decyzja SARP i budynek sanatoryjny nie budziła dużej euforii wśród kuracjuszy i samych mieszkańców Nałęczowa. Można o tym przeczytać  (TUTAJ) .  A tak wzięto go w obronę  (TUTAJ) .

 

O wiele lepiej prezentuje się Atrium, obiekt spa z zabiegami wodnymi, wybudowany w 2004 na miejscu dawnej rozlewni wody mineralnej.

Atrium – SPA Nałęczów

Za ten budynek hydroterapii, Bolesław Stelmach otrzymał w 2005 roku Nagrodę Roku Stowarzyszenia Architektów Polskich oraz Nagrodę I Stopnia Ministra Transportu i Budownictwa.

Dzisiaj, porośnięty dzikim winem, dyskretnie wtopił się w krajobraz Parku.

Atrium – SPA Nałęczów

 

„Jesienna Rezydencja”

Sanatorium położone jest na ogrodzonej posesji w odległości 400 m od Parku Zdrojowego i centrum.

Na bardzo dietetyczne posiłki oraz tylko niektóre zabiegi należy dochodzić do Sanatorium Fortunat. Większość zabiegów odbywa się jednak w Zakładzie Przyrodoleczniczym położonym na terenie Parku Zdrojowego. Jest to zupełnie niekłopotliwe latem ale na pewno uciążliwe zimą.

 

A może by tak „Jesienną Rezydencję” przemalować na jasny kolor, albo też obsadzić dzikim winem? Sądzę, że będzie przyjemniej   😉

 

 

Źródło:   https://pl.wikipedia.org;   http://sztuka-architektury.pl;   https://www.naleczow.com.pl;

One comment

Dodaj komentarz