Urzekający koncert na chór i orkiestrę symfoniczną

Nigdy nie byłam pasjonatką śpiewu chóralnego. Kojarzył mi się przede wszystkim z pieśniami  patriotycznymi lub sakralnymi, oraz wykonywanymi w tej fakturze utworami światowej muzyki popularnej.

Tak było np. w przypadku technicznie perfekcyjnego rosyjskiego Chóru Aleksandrowa czy też zespołów „Gragorian” i „Enigma”, ze stylizacją popularnych utworów na chorał gregoriański.

Zupełnie niedawno, zostałam zaproszona przez moją dobrą koleżankę (a mogę tak mówić, bo uczęszczałyśmy do tej samej klasy podstawówki, do tej samej klasy liceum i kończyłyśmy ten  sam kierunek studiów na tej samej uczelni) na uroczysty koncert Towarzystwa Śpiewaczego naszego miasta. Wcześniej również inna znajoma bardzo polecała mi tę uroczystość. Otóż obie te  panie należą do grona chórzystek i chciały  rozpropagować ten fakt w jak  najszerszym otoczeniu.

A było co.

W części pierwszej usłyszeliśmy 3 utwory: Requiem; Hostias, Requiem; Lacrimoso, Ave Verum – W.A. Mozarta,   Pie Jesu z Requiem – A. L. Webera oraz przepiękny utwór The Ground – Oli Gjeilo

Następnie, chór wraz z zespołem kameralnym Filharmonii wykonał kantatę „Clamor Meus wołanie moje” z muzyką Sebastiana Kondratowicza. Utwór został oparty na modlitwie Papieża Leona XIII do św. Michała Archanioła.

Całość poprowadził świetny dyrygent związany nie tylko z Towarzystwem ale przede wszystkim z chórem Filharmonii Łódzkiej oraz chórami szkolnymi I i II st. PSM w Piotrkowie Trybunalskim.

Wszystkie utwory to dzieła intrygujące, których wysłuchanie wzbudziło moje zainteresowanie lub zwyczajnie sprawiało przyjemność.

Koncert ten okazał się dla mnie wielką muzyczną przygodą a harmonijne połączenie duchowości i sztuki stało się źródłem głębokich przeżyć.

To co zobaczyłam, a przede wszystkim usłyszałam, diametralnie odmieniło moje pojmowanie muzyki chóralnej, kryjącej w sobie niezwykłą moc, uczucia i niezwykłe emocje.

Wyjątkowy nastrój koncertu dał się odczuć chyba wszystkim, czego wyrazem były rzęsiste brawa dla wykonawców.

Warto było przeżyć tę wspaniałą muzyczną ucztę.

WIELKIE, WIELKIE  DZIĘKI !

Jeden z utworów Koncertu, tutaj w oryginalnym wykonaniu samego kompozytora i pianisty Oli Gjeilo

Ola Gjeilo – The Ground – Pleni sunt caeli et terra gloria tua

Dla zainteresowanych twórczością kompozytora Oli Gjeilo polecam:

Sunrise Mass (Ola Gjeilo) – Bel Canto Choir Vilnius

2 comments

Dodaj komentarz