Avatar, czyli … nieoczywiste grzybobranie

Poniedziałek, 22 listopada 2021

 

Minęło lato, minęła wczesna jesień bardzo piękna w tym roku i nadeszła najbardziej przygnębiająca pora roku – jesień słotna. Zapomnijmy o niej na chwilę, o mglistych, krótkich dniach i niepokojących wiadomościach w telewizji…

Miejsce, do którego chciałabym Was dzisiaj zabrać, wielu z nas wydaje się być bardzo dobrze znanym. Czy aby na pewno?

Nie musimy wyruszać na Pandorę czy być z ludu Na’vi, by pobyć w naprawdę magicznej krainie. I nie chodzi tu o rzeczywistość wirtualną, ale o wyprawę w świat jak najbardziej realny. Do niezwykłego świata lasu, pełnego fantastycznych istnień, które – gdy im się bliżej przyjrzymy – wywołają w nas poczucie doświadczania pewnej nierealności.

Zanurzam się w las i w mały świat pod stopami…

 

James Horner – The bioluminescence of the night. Avatar.  myfreemp3.vip .mp3

 

Nasze lasy należą do najbardziej cennych i zróżnicowanych biologicznie ekosystemów. Oprócz wszystkich gatunków drzew, które w nich występują, są także domem dla bogatych i złożonych społeczności roślin, zwierząt, owadów i mikroorganizmów, które stanowią aż 65 % ogólnej ich ilości. Dla lepszego zrozumienia otaczającego nas świata organizmów, muszę posłużyć się nomenklaturą naukową, Postaram się zrobić to w sposób jak najbardziej uproszczony i spróbuję nie zanudzać!

Wszystkie organizmy na naszej Ziemi składają się z podstawowej jednostki życia – komórki. Każda komórka należy do jednego z dwóch  głównych typów komórek: prokariotycznych lub eukariotycznych.

Komórki prokariotyczne (inne nazwy to: prokarioty, akariobionty, akariota, organizmy akariotyczne, bezjądrowce, bezjądrowe, prokariota, protokarionty, przedjądrowce), to pierwsze komórki które pojawiły się na Ziemi. Nie posiadają jądra komórkowego. Jego funkcję zastępuje nukleoid, czyli obszar cytoplazmy (wodnej zawiesiny białek), w której pływa genofor (materiał genetyczny w postaci zwiniętej nici kwasu nukleinowego DNA). Komórka zawiera też plazmidy w których zakodowane są dodatkowe cechy komórek i rybosomy stanowiące skupienie kwasu rybonukleinowego (RNA), który koduje strukturę białek. Wszystko to otoczone jest ścianą i błoną komórkową działającą jak izolator. Na powierzchni komórki mogą znajdować się pojedyncze lub mnogie rzęski oraz wić, które umożliwiają organizmom jednokomórkowym poruszanie się. W niektórych komórkach pojawiają się chromatofory, będące miejscem fotosyntezy oraz inne struktury, pozwalające organizmom jednokomórkowym na przyjmowanie odpornej na wpływy zewnętrzne formy przetrwalnikowej.

Plik:Przeciętna komórka Prokariotyczna-pl.svg

Uproszczony diagram komórki Procaryota, np. bakterii (autor LadyofHats) Wikimedia Commons

 

Komórki eukariotyczne (inne nazwy to: eukarionty, eukariota, eukarioty, jądrowce, jądrowe, organizmy jądrowe, karioty, kariota) pojawiły się na Ziemi później niż prokariotyczne. Komórki te są bardziej złożone i znacznie większe niż komórki prokariotyczne – średnio 10 razy. Najważniejszą ich cechą jest obecność jądra komórkowego. Zwykle w komórce znajduje się jedno jądro (monokariocyty), ale spotykane są też komórki dwujądrzaste (dikariocyty). Jądro zawiera chromosomy i jąderka (odpowiednik genoforu u prokariontów) otoczone błoną jądrową. Jądro komórkowe poprzez DNA steruje procesami metabolicznymi komórki, gromadzi i przechowuje informację genetyczną (w DNA) o cechach organizmu, za pośrednictwem mRNA przekazuje informację genetyczną na rybosomy oraz bierze udział w podziałach komórek somatycznych i rozrodczych.

Komórka eukariotyczna (jądrowa) – źródło: Zrzut ekranu z 2018-12-13 103458.png

Czy wiecie, że w organizmie dorosłego człowieka znajduje się przeciętnie 100 mld. komórek? Każda z nich dzieli się średnio 50 razy przed swoją śmiercią.

W przypadku roślin komórki mają ścianę komórkową, której dla odmiany nie obserwuje się u zwierząt. Błona komórkowa zawiera wiele miejsc zwanych receptorami, gdzie osadzone są białka pozwalające na wymianę substancji z otoczeniem. Komórki mogą też mieć na zewnętrznej powierzchni rzęski albo wici umożliwiające im poruszanie się. W cytoplazmie znajduje się siateczka śródplazmatyczna (retikulum) dzieląca komórkę na mniejsze przestrzenie. Na siateczce rozmieszczone są rybosomy syntezujące białka na podstawie informacji zawartych w RNA. Charakterystycznym elementem komórki eukariotycznej są mitochondria – struktury, które odpowiadają za procesy energetyczne komórki. W komórkach roślinnych znajdują się plastydy, np. chloroplasty odpowiedzialne są za proces fotosyntezy. Inną strukturą komórkową jest aparat Golgiego, który odpowiada za segregację, przetwarzanie i dystrybucję białek w komórce. Bierze udział w tworzeniu lizosomów – pęcherzyków zawierających enzymy rozkładające wchłonięte przez komórkę pokarmy.

Te zasadnicze różnice w budowie wszystkich komórek pozwoliły na wyodrębnienie dwóch typów organizmów : organizmów prokariotycznych i organizmów eukariotycznych.

Przez wieki istniało wiele koncepcji podziału świata żywego. Bazując na formie materiału genetycznego w ich komórkach, wszystkie organizmy żywe podzielono na 3 DOMENY. Wśród prokariontów (przedjądrowców) wyróżniane są dwie domeny: bakterie właściwe (Eubacteria)archeowce (Archaea). Wszystkie eukarionty (jądrowce) tworzą trzecią domenęjądrowe (Eukarya).

W ramach domen organizmy żywe podzielone zostały jeszcze na sześć królestw, z czego dwa są równoznaczne z domenami. Dzieje się tak w przypadku królestwa – Bakterie właściwe, które jest równoznaczne z domeną EUBACTERIA i królestwa – Archebakterie, równoznacznego z domeną ARCHAEA.

Domena Eukarya obejmuje cztery królestwa: zwierzęta (Animalia), rośliny (Plantae), grzyby (Fungi) oraz bardzo kontrowersyjne protisty (Protista).

Wszystkie organizmy żywe wykazują budowę komórkową, odżywiają się, oddychają, a także posiadają zdolność przekazywania swoich cech organizmom potomnym w procesach rozmnażania się. Ale należy tu jeszcze wspomnieć o przedziwnych i bardzo niebezpiecznych tworach funkcjonujących na pograniczu żywych organizmów i związków chemicznych. Nie mają struktury komórkowej, własnych układów metabolicznych, ani nie zawierają organelli. Nie prowadzą żadnych z powyższych czynności życiowych, dlatego zgodnie z obecnymi poglądami systematycznymi nie są klasyfikowane jako organizmy żywe. Czynnością, która może zbliżać te obiekty do królestw ożywionych jest zdolność namnażania się (jednakże nie jest to tym samym co rozmnażanie się!). To wirusy, wiroidy i priony. O ile wiroidy i priony nie są niebezpieczne dla biocenozy leśnej, to wirusy potrafią zainfekować wszystkie formy życia. Występują zarówno wirusy roślinne, jak i zwierzęce. Roślinne zwykle mają kształt pałeczkowaty, a ich materiałem genetycznym jest prawie zawsze kwas RNA. Nie potrafią same przedostać się przez ścianę komórek roślinnych. Komórkę infekują dopiero wtedy, gdy jej ściana jest mechanicznie uszkodzona. Wirusy zwierzęce są bardziej zróżnicowane pod względem wielkości i kształtów. Zazwyczaj wielościenne, mogą mieć zarówno DNA i RNA. Bywają bardzo wyspecjalizowane, czasami nie tylko do określonego gatunku ale też do określonego organu. Wirusem zwierzęcym mogącym występować w lesie (ale nie tylko), to Rabies virus (RABV) powodujący wściekliznę – chorobę, która prawie zawsze kończy się śmiercią. Pomimo intensywnych starań, do tej pory nie wynaleziono na nią leku. Wirus przenosi się najczęściej poprzez ugryzienie przez zakażone zwierzę. Innym wirusem jest wirus KZM powodujący kleszczowe zapalenie mózgu w wyniku ugryzienia przez kleszcza. W niektórych wypadkach zakażenie kończy się śmiercią.

Niedawno do tej listy dołączyła choroba COVID-19. Atak pandemii wywołanej przez wirus SARS-CoV-2 i wiosenny lockdown, wpłynął na wycinkę i sprzedaż drewna, podcinając korzenie Lasom Państwowym. Wyjściem z zapaści okazało się nie cięcie drzew, tylko cięcie kosztów Gospodarstwa Leśnego (któremu to warto byłoby się kiedyś dokładnie przyjrzeć).     😉

I. Domena – EUBACTERIA (bakterie, eubakterie). Bakterie nie posiadają jądra komórkowego czy mitochondrium, które występują u wszystkich innych organizmów żywych (zwierząt, roślin, grzybów i protistów). Materiał genetyczny zlokalizowany jest w pojedynczych chromosomach oraz w plazmidach. To najczęściej jednokomórkowce, choć istnieją też prymitywne formy wielokomórkowe.

Ewolucyjnie bakterie różnicuje się na pierwotne, o najprymitywniejszym typie budowy komórkowej (Archaebacteria) oraz stanowiące większość – bakterie właściwe (Eubacteria) – takson w randze królestwa. Występują wszędzie: w wodzie, glebie i powietrzu. Dzięki mikroskopijnym rozmiarom są one łatwo przenoszone przez prądy powietrza na drobinach kurzu lub w kroplach wody. Mnożą się przez podział poprzeczny komórki, w sprzyjających warunkach bardzo szybko (co 30–40 min); dzielące się bakterie często tworzą rodzajowo specyficzny układ przestrzenny, np. dwoinek, paciorkowców lub gronkowców. Morfologicznie wyróżnia się bakterie kuliste (ziarenkowce, gronkowce), cylindryczne (pałeczki, laseczki), spiralne (przecinkowce, krętki) oraz nitkowate.

Pneumokoki

Pod względem sposobów zdobywania energii większość gatunków to heterotrofy (bakterie cudzożywne) czerpiące energię z rozkładu związków organicznych, rzadziej występujące autotrofy (bakterie samożywne), symbionty (ściśle współżyjące), komensale (współbiesiadnicy) i pasożyty. Istnieją bakterie czerpiące energię ze światła (fotoautotrofy) lub utleniania związków nieorganicznych (chemoautotrofy). Uwzględniając inne wymagania środowiskowe bakterie dzieli się na tlenowe, względnie beztlenowe oraz rosnące w warunkach beztlenowych. Niektóre gatunki w warunkach niekorzystnych wytwarzają przetrwalniki (endospory), które mogą trwać w stanie utajenia przez setki lat. Także wyróżnia się bakterie nieruchliwe oraz posiadające zdolność ruchu, poruszające się ruchem ślizgowym lub za pomocą rzęsek.         

Poza właściwymi bakteriami królestwo obejmuje jeszcze: sinice (cyjanobakterie, cyjanofity – przetwarzające energię słoneczną w chemiczną, tworząc związki organiczne z dwutlenku węgla i wody oraz produkują tlen (liczne sinice tworzą kolonie w postaci nieregularnych skupień bądź nici) i prochlorofity (grupa nietypowych glonów – organizmy plechowe, beztkankowe).

Bakterie mają istotny udział w krążeniu materii w przyrodzie przez rozkład związków organicznych w procesach fermentacji, gnicia i butwienia. Są ważnym czynnikiem glebotwórczym ale mogą powodować choroby zakaźne zwierząt i roślin w lasach. Objawy powodowane przez bakterie na roślinach to: nekrozy (obumarcia), zgorzele, więdnięcia, miękkie (mokre) zgnilizny. Bakteryjne choroby drzew leśnych to rak bakteryjny jesionu czy rak bakteryjny topoli. Jako symbionty żyjące w organizmach zwierząt (i człowieka), odpowiadają m.in. za trawienie pokarmów, umożliwiając lub przynajmniej ułatwiając w ten sposób ich odżywianie.

II. Domena – ARCHAEA (archeowce, archeony, archeany) to prawdziwi Kosmici o budowie wyraźnie odmiennej od bakterii. To grupa mikroskopijnych, jednokomórkowych, bezjądrowych organizmów odkrytych we wczesnych latach siedemdziesiątych XX wieku. Pierwotnie uważano, że archeony to bakterie, dopóki analiza DNA nie wykazała, że ​​są to różne organizmy. W rzeczywistości są tak różne, że odkrycie skłoniło naukowców do wymyślenia nowego systemu klasyfikacji życia. Posiadają trzysta pięćdziesiąt genów w większości o nieznanych jeszcze funkcjach. Wciąż jest wiele nieznanych archeonów.

Gorące źródło Morning Glory w Parku Narodowym Yellowstone, jasny kolor pochodzi z rosnących archeonów. Autor: ZYjacklin

Królestwo Archebakterie (Archeony) równoznaczne z domeną ARCHAEA to organizmy jednokomórkowe, podobne do bakterii pod względem biochemii i budowy komórki, ale, wbrew dawnym poglądom, będące trochę bliżej spokrewnione z eukariontami (czyli pierwotniakami, grzybami, roślinami i zwierzętami). Archebakterie rozmnażają się przez podział lub pączkowanie. Ich występowanie stwierdza się na ogół w środowiskach skrajnych. Występują w miejscach niezwykłych, przypominających warunki, jakie panowały na wczesnej, gorącej i pozbawionej wolnego tlenu Ziemi (ok. 3,9 mld lat temu). Znaleziono je w  pobliżu gorących kominów hydrotermalnych usytuowanych w strefie ryftów oceanicznych na głębokości 1500-4000 m, w gorących wulkanicznych źródłach na powierzchni Ziemi czy na wiecznie zamrożonych ziemskich biegunach. (termofile, samożywne lub cudzożywne, tlenowe lub beztlenowe), w miejscach silnie zasolonych (halofile, cudzożywne tlenowce), w środowiskach o wysokim stężeniu siarki, o ekstremalnie niskim lub wysokim pH. Spotykane są i w głębinach oceanów, gdzie panuje wysokie ciśnienie, i w najwyższych warstwach atmosfery. Występują na terenach skażonych radioaktywnie i we wnętrzu wulkanów, wyizolowano je nawet z pokładów ropy naftowej. Z uwagi na bytowanie w miejscach na krawędzi życia często wskazuje się je jako grupę organizmów zdolnych do przetrwania na innych planetach. Niezwykle ciekawą grupą archeonów są beztlenowce zamieszkujące w osadach dennych zbiorników wodnych, na bagnach, torfowiskach i w kopalniach, gdzie produkują metan z dwutlenku węgla lub węglanu (metanogeny). Archeony metanogenne są także składnikiem mikrobiomu wielu zwierząt i człowieka. Kolonizują szczególnie przewód pokarmowy, biorąc udział w utrzymywaniu homeostazy organizmu. Zasiedlanie tak różnorodnych środowisk jest możliwe dzięki ich zdolności do szybkiego rozmnażania się i przystosowywania do zmiennych warunków. Archeowce są raczej nieszkodliwe dla przedstawicieli innych domen.   

III. Domena – EUKARYA (eukariony, eukarionty, jądrowce). Organizmy eukariotyczne pojawiły się około 2,2 mld lat temu, a być może i wcześniej. Zbudowane są z komórek posiadających jądro komórkowe z chromosomami, tworzących tkanki i organy (narządy), które umożliwiają im oddychanie, odżywianie, wzrost i rozwój. Cechują się także zdolnością do nieprzerwanego wzrostu za sprawą tkanek twórczych mających stałą zdolność do podziału komórek. Materiał genetyczny eukariontów w większości znajduje się w jądrze komórkowym.

Obejmuje ona około 60 niezależnych linii rozwojowych zgrupowanych w następne cztery królestwa: zwierzęta (Animalia), rośliny (Plantae), bardzo kontrowersyjne protisty (Protista) oraz grzyby (Fungi).

 

Trzy królestwa w jednym zdjęciu (Autor: Vadim Turnov)

Królestwo – ZWIERZĘTA (Animalia)

To bardzo zróżnicowane królestwo obejmujące 33 typy wielokomórkowych organizmów cudzożywnych (ich pokarmem są inne istoty żywe), w większości zdolnych do aktywnego poruszania się. Komórki zwierzęce nie posiadają ścian komórkowych i zorganizowane są w tkanki, a te z kolei tworzą narządy. Grupy narządów o wyspecjalizowanych funkcjach nazywamy układami. W ciałach zwierząt można wyróżnić np. układ oddechowy, układ krwionośny, układ wydalniczy czy układ rozrodczy. Wszystkie zwierzęta odbierają bodźce z zewnątrz za pomocą receptorów i reagują na nie określonymi odruchami. Aktywne poruszanie się wykształciło u zwierząt na drodze ewolucji powstanie narządów zmysłów, które połączone są z narządami układu nerwowego.

Zwierzęta są najbardziej zróżnicowanym gatunkowo królestwem organizmów. Najliczniejszą grupę stanowią bezkręgowce (ponad 1 milion gatunków). Wśród nich są rozmaite gatunki skorupiaków, pajęczaków, mięczaków oraz owadów. Drugą grupą zwierząt są kręgowce, gdzie tradycyjnie wyróżnia się: ryby, płazy, gady, ptaki i ssaki, do których należymy również my – ludzie.

Ssaki są największymi zwierzętami występującymi w lesie. Jednym z nich jest daniel należący do rodziny jeleniowatych. Został sprowadzony do Polski z południowej Europy. Ponieważ świetnie sobie radzi w naszych warunkach środowiskowych, stał się gatunkiem występującym w stanie dzikim. Wykazuje duże zdolności adaptacyjne dlatego zajmuje różne siedliska, od suchych i gorących po zimne i wilgotne. Są roślinożerne – żywią się pędami i korą drzew oraz roślinami zielnymi. Bardzo lubią tez żołędzie i kasztany. Preferują rzadkie lasy i ich obrzeża, czasami wychodzą na żerowanie na podleśne pola uprawne i łąki. Mimo że mają świetny węch, słuch i wzrok to niekiedy stają się pokarmem większych drapieżników – wilków. Przez człowieka są zabijane dla mięsa, skór i poroża. W Polsce daniel jest zwierzęciem łownym z okresem ochronnym. Na byki i cielęta polowania wolno prowadzić od 1 września do końca lutego, natomiast na łanie od 1 września do 15 stycznia. Jest to STRASZNE!

W warstwie koron drzew czyli najwyżej położonej warstwie drzewostanu mieszkają głównie te zwierzęta, które potrafią latać. Spotkamy tu więc prawie wszystkie leśne ptaki (oczywiście za wyjątkiem tych, które swoje życie spędzają raczej na ziemi, jak kosy i rudziki). W koronach zamieszkują mięsożerne sowy, które dopiero nocą opuszczają swoje dziuple w poszukiwaniu pokarmu. Dziuple zamieszkują także wszystkożerne wiewiórki. Po zmierzchu ze swych kryjówek wylatują również nietoperze, jedyni przedstawiciele ssaków żyjących w tej warstwie lasu. Również mnóstwo owadów kryje się w koronach drzew, w tym te które są dla lasu szkodliwe.

Owady (Insecta) to bezkręgowce z gromady stawonogów. Występują najliczniej i są bardzo zróżnicowaną ekologicznie grupą. Są to zwierzęta wszystkich środowisk lądowych (owady lądowe), wtórnie przystosowane też do środowisk wodnych (owady wodne). Były pierwszymi zwierzętami, które posiadły umiejętność aktywnego lotu. Zostały podzielono na dwie podgromady: owady bezskrzydłe (np. rybiki, skoczogonki) oraz owady uskrzydlone.  Rozmiary ciała owadów wahają się od 0,25 mm do ponad 350 mm. W Polsce, do najliczniej reprezentowanych rzędów owadów należą motyle, chrząszcze, błonkówki i muchówki.

W lasach wokół mojej miejscowości zupełnie niedawno pojawił się jeden z przedstawicieli stawonogów najliczniej dotąd występujących w strefie tropikalnej i subtropikalnej. W Europie Środkowej jest owadem bardzo rzadkim a wręcz ginącym. W naszym kraju występuje tylko jeden gatunek. Do tej pory odnotowywano go głównie w Polsce południowej, a w tej chwili obecny jest także w centralnej części kraju. To niezwyczajna modliszka zwyczajna, która w Polsce objęta jest ochroną gatunkową. Dorosłego osobnika można spotkać od sierpnia do października, kiedy jest dostatecznie ciepło.

Modliszka swą nazwę zawdzięcza charakterystycznej pozie, w której czeka na ofiarę, przypominając mniszkę ze złożonymi do modlitwy rękoma. Przez swoje zwyczaje kulinarne jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych owadów na świecie. Modliszki są drapieżne, czasem występuje też kanibalizm. Nie jest jednak prawdą popularny mit, zgodnie z którym każda kopulacja kończy się zjedzeniem samca przez samicę. Takie zdarzenie może zajść tylko w przypadkach kiedy sezon godowy już się kończy, w otoczeniu jest mało pożywienia a adorator jest gapą. Istnieje wiele hipotez na temat kanibalizmu u modliszek, np: że samce stanowią silną konkurencję dla samic w łowisku lub że samiec w trakcie zapłodnienia może wykorzystać całe swoje nasienie (w związku z czym jest już nieprzydatny z punktu widzenia natury), więc samica w ten sposób likwiduje osobniki niepotrzebne. Niemniej faktem jest to, że im starszy samiec, tym ma gorszą jakość nasienia, zatem samice zjadając ich, usuwają z populacji „słabych” reproduktorów. No cóż – w przyrodzie nie ma sentymentów.

Niektóre z owadów są bardzo pożyteczne jak np. produkujące miód pszczoły leśne oraz nieliczne inne błonkówki, między innymi osy. Kiedyś dzikie pszczoły królowały w naszych lasach, teraz to rzadkość. Miód os może być niebezpieczny – powstaje w wyniku przetwarzania nektaru kwiatowego roślin miododajnych – niekiedy trujących, a także niektórych wydzielin występujących na liściach drzew. Zapylacze odgrywają też bardzo ważną rolę w zachowaniu bioróżnorodności zapewniając przetrwanie wielu gatunkom roślin i zwierząt.

Okres od maja do października to sezon na atakujące nas owady. Im robi się cieplej i wilgotniej, tym ataki bardziej się nasilają. Ugryzienia pospolitych owadów, takich jak komary, muchy, gzy czy meszki raczej nie są niebezpieczne (oczywiście w naszym klimacie), co najwyżej irytujące i nieprzyjemne. Wyjątkiem są kleszcze, które ze względu na łagodne zimy są już właściwie aktywne cały rok. Choć nie wszystkie przenoszą groźne dla zdrowia i życia choroby (bakteryjną boreliozę i anaplazmozę, wirusowe zapalenie mózgu), to uznawane są za jedno z największych zagrożeń w naszej strefie klimatycznej. Z ponad 30 tysięcy polskich owadów tylko kilka jest naprawdę groźnych. Jednym z nich jest ciemnogranatowy, o metalicznym połysku prawie 3 centymetrowy chrząszcz – oleica krówka. Jej pancerz jest smukły i wydłużony, z góry przypomina nieco gigantyczną czarną mrówkę. Zestresowana potrafi wydzielić żółtą, oleistą ciecz kryjącą w sobie jedną z najsilniejszych toksyn występujących w przyrodzie (kantarydynę), która może silnie podrażnić ludzką skórę, szczególnie gdy substancja dostanie się do nosa i oczu. Występuje na terenie całego kraju, ale największą populację obserwuje się w województwie łódzkim, dolnośląskim i na Mazurach. Najbardziej aktywna jest w miesiącach kwiecień-czerwiec. Ugryzienia lub ukąszenia pozostałych owadów mogą także wywołać niezły ból i reakcje alergiczne.

Tak jest w przypadku boleśnie żądlących szerszeni. Z natury są jednak mało agresywne i nie stanowią zagrożenia jeśli nie są niepokojone.  Dawka śmiertelna dla dorosłego człowieka to zwykle kilkaset użądleń. Wyjątkiem są osoby uczulone na jad owadów błonkoskrzydłych. U nich nawet pojedyncze użądlenie może prowadzić do silnych reakcji alergicznych. Żądła z gruczołem jadowym posiadają tylko samice i robotnice ale mogą żądlić wielokrotnie (nie tak jak pszczoły), dlatego odradzam bliskie spotkanie nawet z pojedynczym rozeźlonym osobnikiem. Innymi owadami które mogą nas boleśnie potraktować, są czerwone mrówki, pasikoniki czy pająki (na szczęście w Polsce nie ma jadowitych).

W lasach istnieją nie tylko zagrożenia dla niechcianego tutaj człowieka, który niefrasobliwie zaśmieca lasy, skaża zanieczyszczeniami przemysłowymi oraz powoduje pożary. Istnieją zagrożenia wywołane przez czynniki biotyczne mogące wpłynąć negatywnie na stan lasu. Są to zagrożenia ze strony ssaków roślinożernych, grzybów patogenicznych a przede wszystkim szkodliwych owadów. A te mogą być naprawdę niebezpieczne. Ze względu na miejsce żerowania owady te podzielono na fitofagi (szkodniki pierwotne które jako pierwsze atakują zdrowe drzewostany) – to motyle, błonkówki i chrząszcze niszczące aparat asymilacyjny drzew, kambiofagi (szkodniki wtórne atakujące wcześniej osłabione drzewa przez szkodniki pierwotne czy długotrwałą suszę ) – to owady drążące chodniki pod korą i w miazdze (najgroźniejsze to chrząszcze z rodzin kornikowatych, bogatkowatych, kózkowatych), ksylofagi – owady żerujące w drewnie (chrząszcze z rodzin kózkowatych, kornikowatych i wyrynnikowatych) oraz ryzofagi  – chrząszcze żerujące w korzeniach drzew. Ze względu na rodzaj wyrządzanych szkód w gospodarce leśnej istnieje jeszcze podział na szkodniki: liści, nasion, owoców, szyszek, łyka i drewna, korzeni oraz martwego drewna użytkowego.

Barczatka sosnówka jest przedstawicielką motyli barczatkowatych. Osobniki dorosłe żyją bardzo krótko (motyle nie odżywiają się). Larwy (gąsienice) są fitofagami drzewostanów sosnowych. Niekiedy porażają też jodły, świerki oraz inne gatunki iglaste, najczęściej drzewostany kilkudziesięcioletnie. W ciepłe i suche lata w uprawach (obszar obsadzony małymi drzewkami) i młodnikach (gąszcz powstały z wyrośniętej uprawy) problem sprawia chrząszcz smolik znaczony. Jest to szkodnik wtórny, którego larwy żerując w drewnie i łyku młodych sosen przerywają pas życiowy, którym dostarczana jest dla drzewka woda i transportowane substancje odżywcze do korzeni. Drzewostany świerkowe też mają nękającego je szkodnika. Jest to chrząszcz kornik drukarz, szkodnik wtórny, który (jeśli pojawi się masowo) może stać się szkodnikiem pierwotnym, zasiedlającym nawet zdrowe drzewa. Świerki, w których samice składają jaja mają bardzo charakterystyczne objawy takie jak wyciekająca z pnia żywica, opadanie zielonych jeszcze igieł oraz wysypujące się brunatne trocinki, które osadzają się na korze, gałęziach i na pajęczynach przy pniu. Szeliniak sosnowiec jest chrząszczem z rodziny ryjkowcowatych. Dorosłe osobniki osiągają długość 6-15 mm. Najczęściej porażane przez szeliniaka sosnowca gatunki to sosna wejmutka i świerk pospolity, choć szkodnika obserwuje się również na modrzewiach, jodłach i daglezji. Chrząszcze żerują na szyjkach korzeniowych oraz pędach młodych drzew. Zjadają korę, przegryzając się aż do łyka, które również staje się ich pożywieniem.

Najgroźniejszymi szkodnikami drzew są owady – drewnojady. Larwy drewnojadów są dobrze przystosowane do życia w drewnie. Ciało ich jest miękkie i giętkie. Są zdolne do kurczenia się i wydłużania się, do naciskania ogromną siłą na ścianki kanału, który wygryzły. Wyglądem larwy różnią się między sobą, w zależności od rodziny, do której należą. Drewno dostarcza szkodnikom podstawowych substancji odżywczych i wodę, ale nie jest szczególnie pożywnym pokarmem, dlatego u drewnojadów jedno pokolenie może trwać nawet 6-10 lat. Najbardziej znanym szkodnikiem drewna jest spuszczel pospolity.

Spuszczele są owadami latającymi, posiadają skrzydła, ale latają słabo i niechętnie. Na ogół tylko wówczas, gdy szukają nowego siedliska. Dorosły spuszczel mierzy od 15 do 25 mm, czyli jest dość duży. Jego larwy również są duże – korytarze przez nie drążone mają sporą średnicę, nawet od 6 do 8 mm. Okres godowy spuszczeli przypada na letnie miesiące: od połowy czerwca do połowy sierpnia. Każda zapłodniona samica złoży nawet 200 jaj, które trafią w dziury i zagłębienia w drewnie, dzięki czemu niezwykle żarłoczne larwy od razu po wykluciu będą miały nieograniczony dostęp do jedzenia. W postaci larwalnej pozostaną długo – w zależności od zawartości substancji odżywczych w drewnie (zwłaszcza białka) od 7 do nawet 16 lat! Nie szkodzi mu zimno. Niższe temperatury powodują, że wpada w stan hibernacji, zatrzymuje się jego cykl życiowy, a spuszczel czeka na powrót wyższej temperatury. Po latach ulegną przepoczwarzeniu – dojdzie do tego w specjalnie wydrążonej tuż pod powierzchnią drewna kolebce poczwarkowej. Tu zamienią się w chrząszcze, które po kilku tygodniach wygryzą otwory wylotowe i wyjdą na zewnątrz, aby dać początek nowej generacji spuszczeli. Śladem po wyjściu będzie okrągła dziurka w drewnie. Spuszczel jest ogromnym problemem w przemyśle drzewnym. Jest jednym z najgroźniejszych szkodników drewna i stolarki budowlanej. Wybiera drewno iglaste (świerki, jodły, sosny, modrzewie), o wilgotności 8-16%, które jest bardziej miękkie i łatwiejsze do drążenia korytarzy. Powoduje bardzo poważne uszkodzenia głównie wewnątrz drewnianych konstrukcji dachowych, słupów podporowych i drewnianych ścian.

Bardzo często wśród leśnego runa możemy ujrzeć metaliczne pancerzyki, połyskujące w słońcu barwami zieleni, granatu i czerni. Te niezgrabnie, wręcz ospale poruszające się chrząszcze to żuki. W naszych lasach występuje sześć gatunków chrząszczy należących do żukowatych. Ich łacińska nazwa  dosłownie oznacza „te, co drążą ziemię”. Największym jest żuk gnojowy, którego pokrywy skrzydłowe mają czarny odcień a jedynie brzegi są niebieskawe. Rzadziej można spotkać żuka wiosennego czy niezwykle efektownego i okazałego bycznika, którego podziemne chodniki dochodzą do głębokości 1,5 m! Wszystkie prowadzą zbliżony tryb życia. Najliczniejszym z nich i najbardziej wszędobylskim jest żuk leśny.

Te sprawne, miniaturowe czołgi niestrudzenie przemierzają las poszukując pokarmu na ślepo. Ale tylko w pewnym sensie, ponieważ wzrok nie odgrywa u nich zbyt dużej roli. Zamiast niego, wolą wykorzystywać węch. Za pomocą czułek potrafią wyczuć pokarm z bardzo daleka. Badania naukowców dowodzą, że żuki potrafią się również kierować położeniem słońca oraz księżyca. Napotykając na przeszkody nie do pokonania, żuk rozpościera swoje skrzydła i wzbija się w powietrze. Ich lot nie jest jednak zbyt zwiewny, dlatego trzymają się głównie niskich wysokości.

„Co warte jest życie robaka?” – to pytanie zostało postawione na samym początku jednego z odcinków pięknego filmu przyrodniczego polskiej produkcji, pod tytułem „Saga prastarej puszczy” (polecam obejrzeć!). Otóż bardzo dużo, bowiem żuki leśne odgrywają ważną rolę w przyrodzie. Są jednymi z najpożyteczniejszych owadów, jakie żyją w polskich lasach. Choć przywykło się uważać, że żuki leśne żywią się głównie odchodami innych leśnych zwierząt lub ich truchłami, to jednak w ich jadłospisie stanowią zdecydowaną mniejszość. Znacznie bardziej interesują je fragmenty mchów, opadłe liście i grzyby. Zwłaszcza samiczka przed złożeniem jaj ściąga do swoich długich tuneli całą masę szczątków różnych organizmów. A że kopanie i zakopywanie leży w ich naturze, potrafią zgromadzić imponujące zapasy. Z tego względu zakopują znacznie więcej, niż potrzebują do zapewnienia rozwoju swoich larw. Dzięki tak wielkiemu zaangażowaniu i zapałowi, w ciągu roku wszystkie żuki z jednego hektara lasu są wstanie zakopać nawet ćwierć tony szczątków organizmów pochodzenia roślinnego. A ile potrafi zakopać jeden żuk? Okazuje się że około 550 razy więcej niż sam waży. Sprzątanie lasu, użyźnianie i napowietrzanie gleby ‒ wszystko to jest właśnie ich zasługą. Warto więc przy okazji leśnych wędrówek pochylić się nad maszerującym żukiem i nie rozgnieść go nawet niechcący. Musimy również pamiętać, że wszelkie pozostawiane w lesie puszki i butelki stanowią dla nich śmiertelną pułapkę.

A ze śmieciami beztrosko pozostawionymi przez nas między drzewami lub specjalnie tam przywiezionymi, nie poradzą sobie ani żuki ani cała leśna biocenoza.

Królestwo ROŚLINY (Plantae)

Rośliny są fundamentalną częścią życia na Ziemi, bez nich nie mogłaby istnieć większość innych form życia (w tym człowiek).  To eukariotyczne (jądrowe) organizmy autotroficzne zdolne do wytwarzania własnej materii organicznej z martwej materii nieorganicznej w procesie fotosyntezy lub chemosyntezy. Rośliny zbudowane są z komórek, tworzących u roślin wyżej zorganizowanych tkanki i organy (narządy). Umożliwiają one im oddychanie, odżywianie, wzrost i rozwój. Proces fotosyntezy prowadzą dzięki chloroplastom zawierającym chlorofil. Rośliny cechują się także zdolnością do nieprzerwanego wzrostu za sprawą tkanek twórczych mających stałą zdolność do podziału komórek. Zazwyczaj są trwale przytwierdzone do podłoża.

Do królestwa roślin należą rośliny okrytonasienne, nagonasienne, paprotniki, mszaki i glony. Rośliny mające w pełni rozwinięte tkanki przewodzące to rośliny naczyniowe. Ich cechą  jest wykształcenie tkanki przewodzącej wodę, czyli tkanki naczyniowej. Rośliny naczyniowe to rośliny okrytonasienne, nagonasienne i paprotniki. Rośliny okrytonasienne (okrytozalążkowe) wytwarzają kwiaty i owoce, w których znajdują się nasiona. Są najliczniejszą i najbardziej różnorodną grupą roślin. Od kiedy pojawiły się rośliny kwiatowe, zapylanie może się odbywać nie tylko z wykorzystaniem wiatru, ale też zwierząt. Rośliny okrytonasienne tworzą zwarte zbiorowiska, jak lasy czy łąki. Gatunki drzew roślin okrytonasiennych to brzoza brodawkowata, buk pospolity, dąb szypułkowy, grab pospolity, lipa drobnolistna, wierzba biała. Rośliny nagonasienne (nagozalążkowe) wytwarzają nasiona, lecz nie wytwarzają owoców. To rośliny, u których zalążki oraz nasiona nie są osłonięte dodatkowymi osłonkami. Kwiaty są rozdzielnopłciowe i nie posiadają okwiatu, przeważnie są wiatropylne, rzadziej owadopylne. W polskich lasach iglastych występują licznie rodzime gatunki roślin nagonasiennych, takie jak: sosna zwyczajna, jałowiec pospolity czy jodła zwyczajna. Obce gatunki tych roślin spotykane w Polsce to sosna wejmutka, daglezja zielona czy żywotniki.

Rośliny stanowią podstawowe ogniwo łańcucha pokarmowego. Dla wielu organizmów rośliny nie tylko stanowią źródło pokarmu, ale są schronieniem i podstawowym komponentem kształtującym siedlisko. Największym skupiskiem roślin jest las, ze swą charakterystyczną warstwową budową.

Jest doskonale zgranym mechanizmem, w którym każda część, choć oddzielna, stanowi jego niezbędny element. Doskonale widać to na przykładzie warstw lasu. Każda z nich pełni odrębną rolę, jest zamieszkiwana przez inne organizmy a jednak przenikają się nawzajem i odrębnie istnieć nie mogą.

Najwyższą warstwę lasu tworzą korony, gałęzie, owoce i liście drzew a także zwierzęta zamieszkujące tam, np. owady i ptaki. Niżej występuje podszyt czyli młode drzewa i rośliny krzewiaste takie jak leszczyna, kalina czy jałowiec. Poniżej podszytu znajduje się runo które tworzą rośliny zielne, mchy, trawy, paprocie, grzyby i żyjące w nich owady i ślimaki. Najniższa partia lasu to ściółka którą tworzą opadłe liście, szczątki roślin i zwierząt. Rozkładając się wzbogacają glebę w próchnicę, stwarzając warunki siedliskom grzybów i mikroorganizmów.

Ewolucja spowodowała ogromne zróżnicowanie form budowy roślin oraz ich przystosowanie do różnorodnych warunków środowiskowych panujących na Ziemi. Dziś ta mała sadzonka dębu stanowi element podszytu, jutro będzie elementem najwyższej partii lasu.

Ma silnie zdrewniałą łodygę główną, która z czasem przemieni się w gruby pień. Na pewnej wysokości rozgałęzi się, tworząc koronę złożoną z pędów bocznych – konarów, gałęzi i gałązek. Na razie niewiele wyższa niż bardzo niskie krzewy nazywane krzewinkami. Właśnie taką krzewinką jest doskonale wszystkim znana ze swych właściwości leczniczych i smakowych – borówka brusznica (borówka czerwona), roślina wieloletnia z rodziny wrzosowatych. Obydwie rośliny to typowe fotoautotrofy czyli autotroficzne (samożywne) organizmy pozyskujące pożywienie na drodze fotosyntezy.

Zdarzają się wśród roślin także organizmy heterotroficzne – pasożytnicze. Ze względu na zdolność do fotosyntezy dzieli się je na pasożyty całkowite i półpasożyty.

Pasożyty całkowite to rośliny bezzieleniowe, które w ogóle nie przeprowadzają fotosyntezy, lecz wszystkie potrzebne do życia substancje organiczne czerpią z organizmu żywiciela, np. innej rośliny. Istnieją także pasożyty myko-heterotroficzne, czyli takie, które część lub wszystkie substancje pokarmowe pobierają z grzybów, na których pasożytują.

Monotropastrum humile, obligatoryjny myko-heterotrof. Praca własna Daiju Azuma;

Przykładem takiej rośliny jest korzeniówka pospolita, piękny, wyniosły w swej bladości (nie ma chlorofilu ani funkcjonujących fotosystemów), obligatoryjny myko-heterotrof.

Półpasożyty (pasożyty częściowe) posiadają zielony chlorofil i przeprowadzają fotosyntezę, a z organizmu żywiciela pobierają tylko niektóre niezbędne im do życia składniki, np. wodę i sole mineralne.

Taką rośliną nadrzewną, półpasożytniczą jest jemioła. Ma zielony chlorofil a więc zdolność prowadzenia fotosyntezy, ale wodę i sole mineralne pobiera od drzewa-żywiciela. Ważnym przystosowaniem jemioły do takiej formy życia jest wytwarzanie kleistych owoców, które mogą przyklejać się do gałęzi innych drzew. Na szczęście rośliny te stanowią nieliczną procentowo grupę gatunków, ogromna bowiem większość roślin to gatunki autotroficzne (samożywne).

W poszukiwaniu jagód czy grzybów, las oglądamy przeważnie patrząc pod nogi. Ale zdarza się, że na drzewach czy krzewach widzimy dziwne, odmienne od rośliny macierzystej twory. To galasy, patologiczne narośla powstałe w wyniku rozrostu roślinnej tkanki twórczej pod wpływem substancji wprowadzonej przez samicę owada – galasówkę dębiankę, podczas nakłucia rośliny. Formy galasów mogą być zróżnicowane. Wyróżniane są galasy organoidowe i histoidowe. Te pierwsze są silnie zmienionymi, jednak dającymi się rozpoznać, organami roślin żywicielskich. Tego typu galasem są czarcie miotły, będące rozgałęzieniami liści na szczycie pędu. Galasy histoidowe przybierają formę narośli na częściach łodyg, liści a nawet korzeni. Na drzewach liściastych (najczęściej dęby, buki i topole), galasy przyjmują różnorodne kształty i ubarwienie. Mają postać albo żółtych kulek (galas wywołany przez galasówkę dębiankę), albo czerwonych i długich wyrostków (galas wywołany przez różkowca lipowego). Jesienią galasy tworzone na liściach opadają wraz z nimi, a zimą wylęgają się z nich samice pierwszego pokolenia, które składają jaja w śpiące pączki roślin.

Galasy zawierają kwas garbnikowy i kwas galusowy. Z galasów na dębach otrzymuje się taninę oraz nalewki wykorzystywane w lecznictwie jako środek ściągający i osłaniający. Dawniej galasów używano do produkcji atramentu. W krajach słabo uprzemysłowionych do dziś wykorzystywane są jako źródło garbników do garbowania skór. Jeżeli występują w niewielkim nasileniu, są niegroźne bo jest ich zbyt mało, aby zaburzyć aparat asymilacyjny roślin. Mimo swego niewątpliwego uroku i korzystnego zastosowania w przemyśle to jednak wciąż narośl patologiczna.

W lesie obok drzew żywych spotykamy drzewa martwe. Wiekowy drzewostan obumiera po osiągnięciu właściwego wieku zależnego od gatunku. Zamieranie sędziwych drzew jest zjawiskiem naturalnym. Jednak do ich wcześniejszej śmierci mogą przyczynić się choroby i kataklizmy (huragany, pożary, susze, powodzie). Paradoksalnie, obumierające drzewa rozpoczynają wtedy drugie życie. Stają się środowiskiem życia i bazą pokarmową dla saproksylobiontów, które je sukcesywnie kolonizują. Do tej grupy organizmów należą między innymi mikroorganizmy (bakterie), grzyby z porostami, owady (chrząszcze, pierścienice, pajęczaki, wije, mięczaki) a także mchy. Martwe drzewa są kryjówkami nietoperzy i drobnych gryzoni, spiżarniami wiewiórek. Gniazduje w nich wiele ptaków. To także miejsca żerowania owadożerców takich jak dzięcioły, kowaliki, sikory, rudziki, kosy i drozdy śpiewaki. W martwych kłodach zimują żaby oraz traszki. W ciągu kilkudziesięciu lat drewno martwego drzewa, dzięki saproksylobiontom rozkłada się, mineralizuje i włącza do obiegu materii. Substancje, które za życia w siebie wbudowało, wracają do gleby i mogą zostać pobrane przez następne pokolenia. Te powalone, martwe drzewa stanowią składową część runa leśnego. Leżą pośród traw, poziomek i czarnych jagód dając świadectwo upływającego czasu.

Wiosną, gdy drzewa nie mają liści i światło dociera do runa, można spotkać zawilce, przebiśniegi, przylaszczki, konwalie i inne. Charakterystyczne dla runa lasów iglastych są także kwitnące na fioletowo, miododajne wrześniowe wrzosy.

Składnikiem runa leśnego są przede wszystkim rośliny naczyniowe paprotniki, do których należą paprociowe, skrzypowe i widłakowe. Przed milionami lat z olbrzymich paprotników drzewiastych powstały pokłady węgla kamiennego. Paprociowe zamieszkują zarówno wilgotne, zacienione miejsca (lasy, brzegi potoków) jak i bardziej suche środowiska (pola, przydroża, łąki). Najbardziej znaną wśród paprociowych jest paprotka zwyczajna. Zarodnie paproci  zebrane są w kupki i znajdują się na spodniej stronie liści asymilacyjnych, które są zarazem liśćmi zarodnionośnymi. Paprotka zwyczajna jest objęta ochroną! W warstwie runa spotkamy również inne gatunki paproci jak nerecznica samcza, pióropusznik strusi, orlica pospolita i języcznik zwyczajny. Paprocie rosną tworząc gęste, wysokie zarośla, a ich młode, wiosenne liście wygięte są w charakterystyczny kształt pastorału. Skrzypowe (skrzypy) – takson roślin wyróżniany jest w obrębie paproci, ale jego pozycja jest wciąż niepewna. Skrzyp to jedna z najstarszych roślin na świecie. Bardzo powszechnie występuje na terenach Polski. Łodygi roślin są bezzieleniowe, praktycznie pozbawione chlorofilu – korzystają z substancji odżywczych zgromadzonych w kłączu. Choć odmian tej rośliny jest kilka, to tylko skrzyp polny jest szeroko wykorzystywany w ziołolecznictwie i kosmetologii.

Do paprotników należą również widłaki. To rośliny telomowe, rośliny wyższe, zarodkowe, rośliny osiowe. Wszystkie z nich znajdują się pod ochroną, a swoją nazwę zawdzięczają charakterystycznym rozwidleniom na końcach pędów. Współcześnie są to niepozorne rośliny zielne, ale w przeszłości była to zróżnicowana grupa z przedstawicielami drzewiastymi osiągającymi 30 m wysokości i 2 m średnicy pnia. W Polsce ochroną gatunkową objęte są wszystkie widłaki z rodziny widłakowatych. Najbardziej znanym jest widłak jałowcowaty, gajowy. Występuje na terenie całej Polski, jednak jest rośliną dość rzadką. Kłosy złożone z liści zarodniowych wyrastają pojedynczo na szczytach pędów, są siedzące, o długości 8–13 mm i średnicy 3–4 mm. Liście zarodniowe z błoniastymi brzegami mają szerokojajowaty kształt, są zaostrzone. Początkowo mają żółtawy, później brunatny kolor. Zarodniki dojrzewają od lipca do września. Zawierają łatwopalne olejki eteryczne. Ziele tego gatunku zawiera znaczne ilości trujących alkaloidów: anotynę, likopodynę, obskurynę i nikotynę.

Będąc w lesie (nawet zbierając poziomki czy czarne jagody) rzadko kiedy przyglądamy się roślinności z najniższej warstwy runa. A szkoda, bo właśnie tutaj żyją żywe skamieniałości: organizmy żywcem wyjęte z paleozoiku. Są to jedne z najstarszych żyjących obecnie roślin lądowych. Pojawiły się wiele milionów lat temu − na przełomie dewonu i karbonu. Dzięki temu, że nigdy nie były organizmami dominującymi, nie dotknęły ich zmiany klimatyczne i inne czynniki mające znaczący wpływ na ewolucję. Przez miliony lat uległy jedynie małym zmianom. Mszaki czyli rośliny nienaczyniowe, obejmują najbardziej prymitywne formy roślinności lądowej. Roślinom tym brakuje układu naczyniowego potrzebnego do transportu wody i składników odżywczych. Brak tkanki naczyniowej oznacza, że ​​rośliny te muszą pozostać w wilgotnym środowisku. Brakuje im również prawdziwych liści, korzeni i łodyg. Rośliny nienaczyniowe zwykle pojawiają się jako małe, zielone maty roślinności występujące w wilgotnych siedliskach. Niektóre z nich upodobały sobie wspinaczkę po wiekowych sosnach.

Przodkami mszaków były zielone glony. Mimo przystosowania się do życia na lądzie mszaki do rozmnażania wciąż wymagają obecności wody. W odróżnieniu od większości roślin lądowych nie mają korzeni i tkanek przewodzących. Dlatego też nigdy nie osiągnęły większych wysokości, jak chociażby krzewy czy drzewa. Wodę ze składnikami pokarmowymi pobierają z deszczu, padającego na nie pyłu i  z podłoża, na którym rosną. W zależności od typu zajmowanego podłoża, mszaki podzielić można na: nadrzewne (epifityczne), naskalne (epilityczne), rosnące na murszejącym drewnie (epiksyliczne) oraz naziemne (epigeiczne). Mszaki epifityczne zasiedlają korę żywych drzew. Wykorzystują ją, ale wyłącznie jako podłoże. Wszystkie substancje odżywcze pobierają z powietrza lub opadów atmosferycznych, dlatego nie można uznać ich za pasożyty. Istnieją trzy główne typy mszaków: mchy właściwe, wątrobowce i glewiki.

Glewiki są najbardziej prymitywną grupą mszaków. Należą do gatunków pionierskich. Najczęściej porastają odkrytą, gliniastą glebę na wilgotnych lub mokrych skarpach, na przyleśnych polach, drogach i w rowach. Liczba gatunków notowanych w świecie jest bardzo niewielka. W Polsce stwierdzono tylko cztery gatunki.

Wątrobowce są wyraźnie związane ze środowiskiem lądowym. Popularny wątrobowiec porostnica wielokształtna  jest genetycznym świadectwem ewolucyjnego przejścia od morskich glonów do roślin lądowych. Mogą rosnąć na różnych podłożach – glebie, humusie, torfie, skałach, kamieniach a nawet na korze i liściach drzew. Najważniejsze czynniki wpływające na ich szybki rozwój to duża wilgotność powietrza i podłoża oraz różnorodność siedlisk.  Są to w większości organizmy wysoce wyspecjalizowane, o wąskiej tolerancji. Czasami nawet niewielka zmiana warunków siedliskowych powoduje ich wyginięcie. Polska gospodarka leśna rzadko dopuszczała do tego, by pozostawić procesom rozkładu większą ilość drewna. Dlatego niektóre z wątrobowców zarastające próchniejące kłody czy pniaki, należą dziś do grupy gatunków rzadkich lub zagrożonych i chronionych.

Najczęściej porastają miejsca wilgotne i ocienione. Przy sprzyjających warunkach w krótkim czasie mogą one porastać sporą część powierzchni gleby, konkurując z roślinami poprzez utrudnienie dostępu wody i składników pokarmowych do ich systemu korzeniowego. Ale gdyby nie takie wczesne rośliny jak wątrobowce, roślinność do tej pory zasiedliłaby ląd nie dalej jak pół metra od brzegów mórz i słodkowodnych zbiorników.

Największą grupą mszaków są gatunki epigeiczne, czyli naziemne. To mchy właściwe zasiedlające glebę lub ściółkę przeważnie w miejscach przynajmniej okresowo wilgotnych i zacienionych a także (jak wątrobowce) porastające murszejące drewno i korę drzew. Często rosną też na brzegach potoków lub obrzeżach leśnych dróg. Wiele z nich to rośliny pionierskie.  Mchy właściwe należą do gromady roślin telomowych (roślin wyższych). Gromada ta obejmuje małe organizmy dorastające jedynie do 1-10 cm wysokości. Organizmy te żyją zwykle w skupiskach, preferując miejsca ocienione i wilgotne. Głównie są to lasy, ale mogą to być miejsca zakrzewione, cieniste, chłodne i stale wilgotne. Mchy są zielone, ponieważ posiadają chlorofil. Posiadają zielone listki ale są to tzw. mikrofile i łodyżki, a zamiast korzeni – tzw. chwytniki, których zadaniem jest przytwierdzanie do podłoża, pobór wody i soli mineralnych.

Na zdjęciach ukazałam różne formy mchu – mech poduszkowy: bielistka siwa i  luźne, żółtozielone darnie rokietnika pospolitego.

Mchy runa leśnego, magazynując wodę, ułatwiają kiełkowanie nasion, co ma znaczenie w odnawianiu się lasu. Niektóre żyją w symbiozie z grzybami i sinicami. Są pokarmem dla zwierząt, schronieniem dla bezkręgowców, materiałem budulcowym gniazd niektórych ptaków i drobnych ssaków. Mchy należą do czterech klas: torfowców, naleźlin, płonników i prątników. Najniezwyklejszy z nich to mech torfowiec. Tworzy torfowiska czyli tereny podmokłe, stanowiące cenne siedlisko roślin i zwierząt, tak chłonne, że potrafią nawet zatrzymać falę powodziową. To właśnie on stanowi główną roślinność torfotwórczą na torfowisku. Torf jest to skała osadowa zbudowana z obumarłych, nierozłożonych szczątków roślinnych. Przyrost torfu jest bardzo powolny i wynosi około jednego milimetra rocznie. Oznacza to, że wykopując złoże z głębokości jednego metra, sięgamy aż tysiąca lat historii. I to dosłownie, bowiem torf jest nieocenionym źródłem wiedzy. W poszczególnych jego warstwach zapisane są dzieje ostatnich tysiącleci.

Rola mszaków w lasach jest trudna do przecenienia. Polega przede wszystkim na magazynowaniu przez darnie mchów zasobów wody. Mszaki porastające dno lasu tworzą zwartą warstwę higroskopijną. Chłoną duże ilości wody opadowej, zatrzymują ją przez długi czas i ograniczają parowanie, tym samym pomagają utrzymać właściwą wilgotność gleby leśnej, tworząc także odpowiedni mikroklimat. Korzystają na tym wszystkie organizmy, stanowiąc środowisko do życia dla roślin, bezkręgowców a czasami nawet drobnych kręgowców.

Najniższa partia lasu to ściółka którą tworzą opadłe liście, szczątki roślin i zwierząt. Rozkładając się wzbogacają glebę w próchnicę, stwarzając warunki siedliskom grzybów i mikroorganizmów. Obraz roślinności runa leśnego dopełniają mało widoczne gołym okiem glony. Glony to liczna i bardzo zróżnicowana grupa fotosyntetyzujących eukariontów obejmująca jednokomórkowe i wielokomórkowe organizmy beztkankowe. Zamieszkują różnorodne siedliska. Uważni obserwatorzy już wczesną wiosną mogą zobaczyć jak przydrożne czy leśne rowy pokrywają się zielonym, gęstym, pływającym kożuchem. To skupiska zielenic. Większość z nich żyje w wodach, a tylko nieliczne można spotkać na lądzie. Glony lądowe występujące w wilgotnych siedliskach lądowych żyją głównie w górnej warstwie gleby, na skałach, ścianach jaskiń i murach, liściach, pniach i gałęziach drzew i krzewów. Niektóre glony tworzą związki symbiotyczne z innymi organizmami. W związkach tych glony dostarczają organizmom gospodarzy produkty procesu fotosyntezy.

Tak jest w przypadku autotroficznych (samożywnych) zielenic żyjących w symbiozie z heterotroficznymi (cudzożywnymi) grzybami tworząc porosty. Porosty mają bardzo zróżnicowany wygląd. Ze względu na kształt plechy porosty dzieli się na krzaczkowate (plecha bogato rozgałęziona), liściaste (plecha płatowata) lub skorupiaste (plecha ściśle przylegająca do podłoża). Czasami trudno je odróżnić od mchów.

Niemal wszyscy znamy bardzo teraz modny mech dekoracyjny wykorzystywany do aranżacji wnętrz. Chrobotek reniferowy (bo o nim mowa), nie jest jednak mchem, ale gatunkiem grzybów należący do rodziny chrobotkowatych. Posiada plechę z glonami, a jego strzępki wytwarzają kwasy porostowe, które chronią przed nadmierną utratą wody. Jego nazwa ma bezpośredni związek z Grenlandią i Skandynawią – w obu tych miejscach występują renifery, a mech jest ich głównym pożywieniem. Właśnie ta krzaczkowata forma plechy czyni z chrobotka surowiec tak pożądany przez florystów czy projektantów.

Chrobotek reniferowy rośnie na ziemi tworząc murawy o białoszarym lub popielatym zabarwieniu. Ten w obrocie handlowym jest farbowany różnymi odcieniami zieleni (podobno naturalnymi barwnikami). Występuje szczególnie w suchych miejscach, na wrzosowiskach, uprawach i młodnikach sosnowych. W Polsce chrobotek jest częściowo chroniony, dlatego nie można go zrywać, celowo niszczyć i przesadzać. Do Polski sprowadza się porost z innych krajów, między innymi z Norwegii, Szwecji i Finlandii.

Jak już powiedziałam, to „organizmy 2 w 1”, powstałe w wyniku współdziałania grzyba i glonu. Dzięki zdolności współżycia z glonami asymilującymi grzyby, te uzyskały nowe możliwości życiowe. Głównie rozmnażają się wegetatywnie przez fragmentację plechy, formowanie się tzw. urwistków (soredia) lub łatwo odłamujących się wyrostków. Grzyb jest organizmem dominującym. Samożywny glon dostarcza pokarmu, a grzyb ochrania glonowego partnera, przytwierdza do podłoża oraz dostarcza wodę z solami mineralnymi.

Porosty mają duże zdolności przetrwania w bardzo trudnych warunkach, dlatego zaliczane są do organizmów pionierskich, które mogą zasiedlać nawet tereny pustynne i skaliste. Mają funkcję glebotwórczą. Szczątki porostów przyczyniają się do powstawania próchnicy, która z rozdrobnionym materiałem skalnym tworzy glebę. Zatrzymują w swoich plechach wodę przyczyniając się do utrzymywania swoistego mikroklimatu leśnego.  Porostom szkodzą głównie zanieczyszczenia powietrza. Organizmy te chłoną wodę z atmosfery, nie filtrując jej – niczym gąbka. Trujące substancje rozpuszczone w wodzie łatwo dostają się do wnętrza plechy, niszcząc w pierwszej kolejności komórki glonu. Co więcej, porosty często nie potrafią usunąć toksyn i gromadzą duże ich ilości w swoim wnętrzu. Tylko nieliczne gatunki porostów są bardzo odporne na skażenia powietrza. Im bardziej złożona struktura porostu, tym większa jest jego wrażliwość. Jeśli spotykamy porosty o bardzo złożonej budowie to możemy być pewni, że jesteśmy w rejonie o bardzo czystym powietrzu.

Królestwo PROTISTY (Protista)

Świat organizmów jest niewiarygodnie zaskakujący, co chwila napotykamy niesamowite zwierzęta, rośliny i grzyby. Natura stworzyła również formy, które bliskie są kilku królestwom świata organizmów. To protisty zaliczane do eukariontów – bardzo interesująca, niejednorodna grupa organizmów jądrowych, których budowa i czynności życiowe nie pozwalają zaliczyć ich  ani do roślin, ani do zwierząt, ani do grzybów, ani do bakterii. Oddychają całą powierzchnią swojego ciała. Mogą żyć zarówno w środowiskach tlenowych, jak i beztlenowych. Większość z nich to proste, beztkankowe organizmy jednokomórkowe jak pantofelek czy okrzemki. Niektóre (skrętnica) tworzą skupiska zwane koloniami. Wśród protistów (co prawda rzadko), występują organizmy wielokomórkowe, np. listownica, której długość przekracza nawet kilkadziesiąt metrów. Protisty przeważnie żyją w wodzie (wszelkie zbiorniki wodne, takie jak stawy, kałuże, rowy lub bardzo mokre tereny leśne), ale liczne ich gatunki żyją także na powierzchni kory drzew, kamieni oraz w glebie.

Protisty jednak pod pewnymi względami przypominają rośliny, zwierzęta lub grzyby. Te, których komórki przypominają komórki roślinne, nazywa się protistami roślinnymi. Wśród protistów roślinnych mogą być organizmy jednokomórkowe i tkankowe. Ich budowa może przypominać budowę glonów kolonijnych z typu zielenic czy krasnorostów, a nawet roślin lądowych (bruzdnice, złotowiciowce, okrzemki, różnowiciowce, brunatnice, kryptomonady). Należą tu widoczne gołym okiem organizmy, np. pierwotek należący do gromady zielenic, jednokomórkowy glon tworzący zielony nalot na skałach oraz korze drzew.

W wodach przybrzeżnych, w wilgotnej glebie czy na opadłych liściach żyją cudzożywne protisty – pierwotniaki z których jedne są drapieżnikami polującymi na mikroskopijne ofiary, inne żerują na dnie zbiorników w obumarłych szczątkach tworzących muł, a jeszcze inne pasożytują w organizmach większych od siebie. Ten tryb życia i budowa ciała pierwotniaków sprawiły, że współcześnie nazywane są protistami zwierzęcymi. Część gatunków to protisty chorobotwórcze wywołujące niebezpieczne choroby takie jak: malaria, lamblioza, rzęsistkowica, czerwonka amebowa czy toksoplazmoza. Wyjątkowym jest jednokomórkowa euglena, która zmienia swój sposób odżywiania w zależności od dostępności pokarmu i warunków oświetlenia i może być wtedy samożywna (autotrof) lub cudzożywna (heterotrof).

Istnieje jeszcze kilka grup protistów zaliczanych kiedyś do grzybów, ale z nimi nie spokrewnionych. Wykazały to badania sekwencji DNA jednych i drugich. To protisty grzybopodobne –  lęgniowce wodne lub glebowe, saprofityczne lub pasożytnicze i śluzowce odżywiające się martwą materią. Ten zwyczajowy podział nie jest jednak poprawny taksonomicznie i we współczesnej systematyce biologicznej stosuje się podział bardziej zróżnicowany.

Lęgniowce Odżywiają się martwymi szczątkami organicznymi albo pasożytują na innych organizmach. Mają ciało zbudowane z komórczakowatych strzępek. Niektóre z nich powodują fytoftorozę czyli  brunatnienie i zamieranie siewek. Na starszych drzewkach powodują brązowienie liści, zgnilizny podstawy pnia oraz zgnilizny korzeni. Czynnikiem sprzyjającym są obfite opady deszczu. Na szkółkach zwalczanie fytoftorozy polega na usuwaniu zamarłego materiału, odprowadzaniu nadmiaru wody przy użyciu zabiegów agrotechnicznych oraz stosowaniu chemicznych środków ochrony roślin.

Śluzowce Mało kto zdaje sobie sprawę z istnienia śluzowców. Pomimo tego, że są one dość powszechnymi organizmami, niewiele osób je widziało. Może dlatego, że przez większość życia są tak małe, że można je zobaczyć jedynie pod mikroskopem? Przy bliższym poznaniu, śluzowce okazują się organizmami niezwykle pięknymi i intrygującymi a w wielu wypadkach wręcz zagadkowymi. Śluzowce są niezwykle archaiczną formą życia. Bardzo prawdopodobne że pojawiły się na Ziemi przed ponad 600 milionami lat. Obecnie śluzowce są dość nieliczną grupą organizmów. Na świecie znanych jest około 1000 ich gatunków, z czego w Polsce występuje 250. Większość z nich to organizmy kosmopolityczne – występują na całym świecie, niezależnie od stref klimatycznych.

Cykl życiowy śluzowców jest dość skomplikowany. Rozmnażają się, wytwarzając zarodniki z których powstają twory przypominające ameby pełzaki. W dalszym okresie życia śluźnia zaczyna się powiększać na dwa sposoby. Z jednej strony śluźnia odżywia się i rośnie, ale jeśli różne śluźnie tego samego gatunku spotkają się, zlewają się, tworząc jeden, większy organizm będący pojedynczą komórką, zawierającą jednak wiele jąder komórkowych. Ten superorganizm nazywany komórczakiem obdarzony jest zdolnością ruchu. Przemieszcza się za pomocą nibynóżek (około 0,5-1cm na dobę) w poszukiwaniu pożywienia i dogodnych warunków do życia takich jak cień, wilgoć i dużo materii organicznej. Jej pokarmem są bakterie, glony, pierwotniaki ale też mikroskopijne grzyby. Swoje ofiary pochłania podobnie jak ameba – oblewając je cytoplazmą i zamykając wewnątrz wodniczek trawiących. Śluźnie mogą rosnąć i łączyć się z innymi śluźniami w kolonie. Największe takie skupisko zaobserwowano w Polsce w Dolinie Pośny, w Górach Stołowych. Znaleziona na martwym buku siatecznica okazała  miała 1,5 metra i ważyła ok. 25 kg.

Nie wiadomo, jak długo śluzowiec może egzystować w postaci śluźni. U zdecydowanej większości gatunków śluźnia jest raczej bardzo niewielka i trudna do zaobserwowania. Jest bardzo wrażliwa na wpływ warunków zewnętrznych – szczególnie niebezpieczny jest dla niej brak wilgoci. Zabójcze dla niej są również temperatury poniżej –3°C i powyżej +52°C. Jeśli niedobór wilgoci następuje stopniowo, śluźnia może wytworzyć formę przetrwalną nazywaną sklerotą i oczekiwać na deszcz. Idealnymi miejscami dla rozwoju śluźni są zatem miejsca wilgotne i mroczne z nagromadzeniem dużej ilości martwej materii organicznej. W pewnym momencie śluźnia przechodzi do fazy tworzenia zarodni. Co jest czynnikiem decydującym o tym, nie wiadomo. Na pewno jednym z głównych czynników jest wyczerpanie się zasobów pokarmu, jednak sygnałem może też być światło, temperatura lub zmiany chemizmu podłoża. Przestaje się odżywiać i pozbywa się ze swojego wnętrza wszelakich niestrawionych resztek pokarmu i przypadkowo pochłoniętych fragmentów podłoża. Wypełza na różne podwyższenia – pniaki, wierzchnie strony kłód drzew, gałęzie leżące na ziemi. Wspina się też na rośliny i wtedy najłatwiej jest ją zaobserwować. Znaczenie tych organizmów w przyrodzie nie jest zbyt dobrze poznane, sądzi się jednak, że z punktu widzenia gospodarki człowieka są one zupełnie nieistotne.

Porusza się w sposób skoordynowany, reaguje na bodźce i potrafi podejmować decyzje.
Kolejna informacja w kwestii bloba dotyczy jego 720 płci. Trudno tu jednak mówić o płciach. Otóż rozmnażanie Physarum polycephalum opiera się na trzech obszarach chromosomalnych. Obszar A posiada 16 wariacji, obszar B posiada 15, a obszar C posiada 3. Nie obowiązuje tutaj łączenie się w pary jak samce i samice, a odpowiednie dopasowanie alleli na chromosomach, determinujące, w jaki sposób przebiega dziedziczenie mitochondriów i czy w ogóle jest ono możliwe. To właśnie z tych kombinacji powstała sławna liczba 720!
Prawdziwie fascynujące są jednak inne kwestie. Śluzowce wykazują niesamowitą zdolność uczenia się opartą na bodźcach chemicznych, a pozyskaną wiedzę są w stanie udostępnić innemu osobnikowi przy połączeniu się z nim. Trochę trudniejsza od wytłumaczenia może być jednak inna cecha naszego śluzowca, jaką jest umiejętność nawigacji. W wyniku wielokrotnych doświadczeń, udowodniono, że tego typu organizmy potrafią odnajdywać się w labiryntach lub wybierać drogę najkrótszą z możliwych, rozwiązując różnego rodzaju problemy matematyczne.
Żyją samotnie, kiedy warunki im sprzyjają. A jeśli nie – łączą się w rozgałęzione struktury pokrywając nawet kilka metrów kwadratowych. W pogarszających się warunkach (brak pożywienia, zimno lub susza) śluźnia wypełza na podwyższenie terenu (pnie drzew, gałęzie) i tworzy zarodnie, które – analogicznie do grzybów – nazywają się owocnikami. Zarodnie mają różne niesamowite kształty i kolory, oraz wielkość od 1 mm do 2 cm. Reszta zostaje na podłożu jako tzw. „leżnia”. Z zarodni wysypują się zarodniki, które będą czekać na sprzyjający dla siebie czas, by rozpocząć cykl życiowy ponownie. W przetrwalnikowej formie mogą tak czekać nawet kilkanaście lat.
Poza salami laboratoriów Blob żyje w lasach Europy – także i w Polsce. Drzewa akacjowe, kora dębu i kasztanowca oraz ściółka leśna to jego ulubione miejsca. Rozwija się w temperaturze wynoszącej od 19 do 25 stopni Celsjusza oraz przy poziomie wilgotności 80-100 procent. Ale nie zabierajcie go do domu i nie karmcie płatkami owsianymi. To tak jakby nas, bez naszej zgody wysłać w Kosmos!
Protisty to sztuczna jednostka taksonomiczna. Można powiedzieć, że jest składowiskiem problematycznych przypadków. Powstała z czystej wygody naukowców. A teraz zapraszam do następnego królestwa, którego przedstawiciele jeszcze nie tak dawno byli zaliczani do królestwa roślin. Pamiętajmy! Od 1969  grzyby to nie rośliny – grzyby to GRZYBY!

Królestwo GRZYBY (Fungi) 

Określenie liczby gatunków grzybów występujących na świecie nastręcza duże trudności ze względu na wciąż jeszcze słaby stopień poznania tych organizmów. Trudno oszacować dokładną liczbę wszystkich gatunków grzybów występujących na świecie. Przypuszcza się, że istnieje ok. miliona gatunków grzybów. Co roku odkrywa się ponad tysiąc nowych. Do tej pory sklasyfikowano około 100 tysięcy gatunków. Część z nich jest niewidoczna gołym okiem. W Polsce występuje około 14 tys. gatunków grzybów.          

Grzyby to  królestwo należące do domeny EUKARYA  (jądrowców). Występują we wszystkich strefach klimatycznych i obecne są przede wszystkim na lądach, ale nie brakuje gatunków żyjących w słonych i słodkich wodach.

Grzyby cechuje różnorodność w sposobach rozmnażania się i odżywiania. Mogą rozmnażać się wegetatywnie, płciowo lub bezpłciowo. Rozmnażanie wegetatywne może u nich polegać na podziale mitotycznym w przypadku organizmów jednokomórkowych, na rozpadzie strzępek grzybni na pojedyncze komórki czyli na podziale ciała oraz na pączkowaniu. Rozmnażanie płciowe polega na procesie zlewania się gamet, czyli komórek płciowych. Proces ten nosi nazwę synganii. Do rozmnażania bezpłciowego dochodzi dzięki zarodnikom.

Jeśli zaś idzie o odżywianie, część grzybów to saprobionty (żywią się martwą materią organiczną), inne to drapieżniki (wyspecjalizowane strzępki pozwalają im chwytać pokarm), a jeszcze inne to symbionty (żyją w symbiozie z żywicielem) lub pasożyty (pasożytują na żywicielu – roślinie lub zwierzęciu). Biorąc to pod uwagę, grzyby są organizmami cudzożywnymi. Odgrywają ważną rolę w przyrodzie – zapewniają krążenie pierwiastków, uczestniczą w procesach glebotwórczych, wzbogacają glebę i stanowią pokarm dla wielu gatunków zwierząt. Z niektórych grzybów można wytwarzać antybiotyki, inne są źródłami substancji wywołujących choroby i zatrucia.

 

W obrębie całego królestwa Fungigrzyby właściwe, wyróżniono 4 gromady: skoczkowe, sprzężniowe, workowe i podstawkowe.

1. Skoczkowe. Są często grzybami wodnymi o pasożytniczym i saprofitycznym sposobie odżywiania. Formy lądowe pasożytują na ogół na podziemnych częściach roślin. Najczęściej spotykanym pasożytem jest grzyb wywołujący zniekształcenie bulw ziemniaka (rak ziemniaczany).

2. Sprzężniowe. Ciało sprzężniowych zbudowane jest ze strzępek. Rozmnażają się bezpłciowo za pomocą zarodników. Do sprzężniowych zaliczane są pleśniakowce. Należą tu przede wszystkim grzyby saprofityczne. Żyją w środowisku lądowym na różnego rodzaju martwych substancjach organicznych. Szereg gatunków wyrządza człowiekowi szkody niszcząc i rozkładając magazynowaną żywność. Nieliczne pleśniakowce są pasożytami wywołującymi choroby roślin, zwierząt, a nawet człowieka. Najpospolitszym przedstawicielem sprzężniowych jest pleśniak występujący na różnych podłożach, często obserwowany na artykułach spożywczych.

3. Workowe. Workowce i podstawczaki należą do tzw. grzybów wyższych. Do workowców zalicza się kilka klas grzybów o odmiennym trybie życia i znaczeniu dla otoczenia. Obok organizmów jednokomórkowych występują tu grzyby wytwarzające owocniki wielocentymetrowej wielkości. Wspólną cechą podgromady jest wytwarzanie charakterystycznych zarodni, zwanych workami. Do workowców zalicza się:  Drożdżaki – ich cechą charakterystyczną jest zdolność do rozkładania cukrów na drodze fermentacji (alkohol). Są to organizmy kosmopolityczne, występują dziko w miejscach o dużym nagromadzeniu węglowodanów, szczególnie zaś łatwo rozkładających się cukrów: w sokach wydzielanych przez rośliny (np. po zranieniu), na owocach, ale także w glebach, na odchodach zwierzęcych. Nieliczne są nawet pasożytami różnych zwierząt, nie wyłączając człowieka. Bezładniaki – są grzybami odgrywającymi ważną rolę w życiu człowieka. Występują na całej kuli ziemskiej, rosną na różnych, wilgotnych podłożach. Kropidlaki i należące również do tego rzędu pędzlaki rosną na zmagazynowanej żywności, przyczyniając się do jej zepsucia. Szereg gatunków wywołuje groźne choroby zwierząt i ludzi, np. schorzenia płuc, choroby skóry. Wiele gatunków pędzlaków i kropidlaków jest wykorzystywanych w przemyśle chemicznym do produkcji np. znanego antybiotyku – penicyliny. Produkowany jest z różnych gatunków pędzlaków. Specyficznym gatunkom pędzlaków swój smak i zapach zawdzięcza szereg serów pleśniowych. Jądrzaki – są w większości saprofitami rozwijającymi się na szczątkach roślin, żywności, drewnie, tkaninach. Znane pasożyty atakują rośliny przyczyniając się do znacznych strat materialnych (niszczenie plantacji winorośli, drzew owocowych). Szereg gatunków służy człowiekowi jako cenny obiekt badawczy. Sporysz (przetrwalniki – skleroty buławinki czerwonej) jest ważnym źródłem leków, jednak dostanie się większej ilości sklerot do mąki i pieczywa może wywołać groźne zatrucia.

4. Podstawczaki. Ze względu na dużą różnorodność przedstawicieli, miejsce występowania oraz znaczenie dla środowiska i człowieka należy rozpatrywać osobno dla każdego rzędu podgromady podstawczaków. Rdze – szereg gatunków rdzy jest od dawna plagą rolnictwa. Szczególnie groźna jest rdza źdźbłowa ze względu na fakt, że grzyby te dzięki regularnemu procesowi płciowemu wytwarzają (na drodze rekombinacji) ciągle nowe rasy, które mogą atakować rośliny dotychczas odporne. Głownie – wszystkie głownie prowadzą pasożytniczy tryb życia, atakują one jedynie rośliny okrytozalążkowe, szczególnie zaś trawy i turzyce. Szereg gatunków wywołuje groźne choroby roślin uprawnych – kukurydzy i pszenicy. Baldaszkowce – są groźnymi pasożytami drzew, np. huba, powodująca duże szkody w drzewostanach; korzeniowiec wieloletni, niszczący drzewa szpilkowe (głównie sosnę i świerk); czyreń ogniowy, groźny pasożyt drzew liściastych. Oprócz tego należą tu liczne saprofity  występujące głównie w lasach. Do najbardziej znanych należy pieprznik jadalny zwany także kurką lub liszką, powszechnie zbierany grzyb jadalny. Grzyby kapeluszowe (pieczarkowce) są w ogromnej większości saprofitami żyjącymi w lasach. Grzybnia ich często żyje w mikoryzie z roślinami i dlatego istnieje ścisły związek między występowaniem niektórych grzybów i drzew. Pasożyty wśród pieczarkowców nie są częste, ale wyrządzają czasem duże szkody, np. opieńka miodowa jest groźnym pasożytem drzew. Ogromne znaczenie kapeluszowych polega na ich wysokiej wartości smakowej (choć nie idzie to w parze z wartością odżywczą), toteż grzyby zbierane były powszechnie przez ludzi od najdawniejszych czasów.

Ciało grzyba tworzy grzybnia, w większej części jest to sieć niewidocznych gołym okiem, silnie wydłużonych komórek (strzępek), przenikających podłoże (drewno, glebę, tkanki żywiciela itp.). To, co potocznie nazywamy grzybem (gdy zbieramy grzyby do jedzenia), jest jedynie jej skupioną częścią służącą rozmnażaniu, zwaną owocnikiem. Owocnik u klasycznych grzybów kapeluszowych jest zbudowany z trzonu i z kapelusza. Na spodniej stronie kapelusza znajduje się część w której tworzone są zarodniki – to hymenofor. Zwykle ma postać rurek lub blaszek, rzadziej kolcopodobnych wyrostków. Stąd mówimy też (zwłaszcza w praktyce grzybiarskiej) o grzybach rurkowych i o grzybach blaszkowych. Owocniki mogą mieć inną formę niż trzon z kapeluszem. Bogactwo ich kształtów jest ogromne. Od trzonu z główką do miseczek, czy różnych form hub, purchawek, krążków, powłok rozpostartych na podłożu itd. Gatunki grzybów tworzące stosunkowo duże owocniki lub podkładki (bez trudu dostrzegalne gołym okiem) określa się mianem grzybów makroskopijnych (makroskopowych). Te niedostrzegalne gołym okiem to grzyby mikroskopijne. W tej grupie jest sporo patogenów roślin.

Grzyby wykazują zarówno negatywne, jak i pozytywne znaczenie dla przyrody i dla gospodarki człowieka. Biorą udział w krążeniu materii w przyrodzie, stanowiąc ostatnie ogniwo łańcuch pokarmowego. Są wykorzystywane do produkcji antybiotyków i witamin. Odgrywają duże znaczenie w przemyśle piekarniczym, mleczarski, spirytusowym. Są składnikiem pokarmowym dla ludzi i zwierząt. Wykorzystuje się je jako biologiczną metodę walki ze szkodnikami. Niestety, grzyby także wywołują bardzo wiele chorób. Zawierają substancje trujące o działaniu mutagennym, nefrogennym i neurogennym. Przyczyniają się do psucia i pleśnienia produktów spożywczych a w rolnictwie na skutek porażenia roślin uprawnych doprowadzają do ogromnych strat.

Grzyby dzielą się na jadalne, niejadalne i trujące – nie są to oficjalne taksony, ale podział funkcjonujący ze względu na zdatność grzybów do spożycia przez ludzi. Podział ten nie obywa się bez kontrowersji i nieścisłości. Samodzielne zbieranie grzybów wymaga specjalistycznej i szczegółowej wiedzy o ich budowie czy zawartych weń substancjach, a także o odpowiedniej obróbce i sposobie spożywania. W grzybach trujących obecne są substancje toksyczne, które mogą powodować śmierć.

GRZYBY NIEJADALNE – to wszystkie grzyby, które nie nadają się do spożycia głównie ze względu na smak i zapach, ale też ze względu na twardość miąższu, ciężkostrawność, a czasem także toksyny. Bywają potocznie określane psimi grzybami czy psiakami. Część grzybów jest także wpisana na Czerwoną listę roślin i grzybów i znajduje się pod ochroną prawną. Występują bardzo licznie. Pomylenie grzyba niejadalnego z grzybem jadalnym może jedynie doprowadzić do powstania pewnych dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Pomimo, że grzyby niejadalne nie nadają się do spożycia, są jednak cennym źródłem związków biologicznie aktywnych, które zapobiegają powstawaniu wielu chorób związanych na przykład z układem krążenia oraz chorób nowotworowych, a także wspomagają ich leczenie. Zawierają także związki fenolowe, które wykazują właściwości antyoksydacyjne, przeciwzapalne i przeciwnowotworowe. Liczna jest grupa grzybów uważanych za niejadalne wśród grzybów o drobnych owocnikach, na przykład wśród grzybówek, twardzioszków, wilgotnic, hełmówek i innych. Dane na temat przydatności spożywczej grzybów podawane są w różnych atlasach grzybów. Nie ma w nich jednak pełnej zgodności. Według nich, grzyby niejadalne to: gąska biaława, gąska czarnołuskowa, gąska siarkowa, aksamitówka złota, gołąbek lepki, gołąbek krwisty, łuskwiak rdzawołuskowy, lisówka pomarańczowa, mleczaj rudy, zasłonak fioletowy, zasłonak cynamonowy, kolczakówka strefowana.

Wrośniak różnobarwny to gatunek niejadalnego grzyba, huby z rodziny żagwiowatych bez wyraźnego smaku i zapachu. Charakteryzuje się zmiennym kształtem i ubarwieniem. Często wierzch pokryty jest glonami. Rośnie pospolicie, grupowo. Rzadko pasożytuje na żywych drzewach. Owocniki pojawiają się od stycznia do grudnia. To saprofit rozkładający drewno.  Sąsiednie owocniki zachodzą na siebie dachówkowato przybierając kształt kolisty lub półkolisty, muszelkowaty, płaski, u nasady lekko wklęsły. Jest wielokolorowy. Koncentryczne obszary mogą być czarne, niebieskie, żółte, czerwone, białawe. Wierzch ma błyszczący, powyginany i cienki jak papier. Niezwykłe piękno oraz trwałość starych owocników wrośniaka skłaniają do wykorzystania ich jako ozdoby.

Rośnie przez cały rok, głównie na martwych drzewach w lasach, zaroślach, ogrodach i parkach. Występuje wszędzie, poza Antarktydą. W Europie i w Polsce uważany jest za grzyb niejadalny. Jednak na opracowanej dla FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa) liście grzybów, jest wymieniony jako jadalny w Chinach, Hongkongu, Laosie i Meksyku. Inne nazwy to: huba różnokolorowa, hubczak różnobarwny, hubka różnobarwna, huba-motyl, skórzak różnobarwny, żagiew różnobarwna, ogon indyka.

Huba to popularna nazwa owocników grzybów nadrzewnych i nadrewnowych. Nie jest to definicja ścisła ani jednoznaczna. Niektórzy za huby uważają wyłącznie owocniki zdrewniałe lub korkowate, inni do hub zaliczają wszystkie nadrzewne i nadrewnowe grzyby wielkoowocnikowe, w tym również te o owocnikach skórzastych, mięsistych, a nawet galaretowatych. Hubiak pospolity to gatunek grzybów należący do rodziny żagwiowatych. W Polsce jest bardzo częsty na obszarze całego kraju. Jest gatunkiem wieloletnim. Występuje przez cały rok, na pniach starych, osłabionych drzew liściastych, w szczególności buków lub brzóz a także topól. Hubiak pospolity odgrywa ważną rolę w obiegu materii w przyrodzie. Za pomocą enzymów rozkłada wszystkie składniki drewna (celulozę, ligninę i hemicelulozę), wywołując białą zgniliznę drewna. W leśnictwie jest to jednak działalność niepożądana, powoduje bowiem straty w drzewie.

Miąższ hubiaka pospolitego jest miękki, często o strukturze przypominającej korek lub drewno. W kapeluszu, w miejscu, które przyrasta do drzewa, jest zamszowy. Może przybierać barwę żółtobrązową, rdzawobrunatną lub kasztanową. Ma w miarę przyjemny, grzybowy zapach. W smaku jest lekko cierpki i niesmaczny. Powszechnie uznawany jest za grzyb niejadalny, nie stwierdzono jednak u niego właściwości trujących. Wręcz przeciwnie, huba ma liczne właściwości lecznicze. Przede wszystkim można ją wykorzystać jako chłonny środek opatrunkowy. Zawarta w grzybie piptamina działa odkażająco, ma właściwości antybakteryjne (działa jak antybiotyk), wspomaga w leczeniu ran. Herbata czy nalewka przygotowana z owocników pomaga przy stanach zapalnych, problemach z układem pokarmowym. Sprawdza się przy zwalczaniu pasożytów, wzmacnia odporność. Dzięki zawartej fenyloetyloaminie ma również działanie uspakajające. Oprócz tego różne związki obecne w owocnikach mają działanie bakteriobójcze, wspierają walkę z chorobami nowotworowymi i odkleszczowymi.

Z żółtobrązowego, miękkiego, jedwabiście lśniącego miąższu owocnika hubiaka pospolitego uzyskuje się materiał przypominający zamsz (amadou). W owocniku średniej wielkości,  po odcięciu hymenoforu (rurek), tzw. jądra przyrastającego do drewna i twardej, skorupiastej skórki, miąższ stanowi najwyżej 1/3 objętości. Dawniej szeroko stosowano ten materiał do wyrabiania czapek, kapeluszy, rękawiczek, kamizelek, fartuchów, bryczesów i innych spodni, guzików, kapci, torebek, poduszek a także elementów dekoracyjnych i ozdobnych ubrań. Obecnie metoda ta w Europie zaginęła. Kiedyś, na obszarze pokrywającym się z zasięgiem buka zwyczajnego (główny gatunek drzewa – żywiciela hubiaka pospolitego) w Europie Środkowej, istniała odrębna profesja zajmująca się wyłącznie wytwarzaniem garderoby z miąższu grzybów nadrzewnych. Tutaj muszę się pochwalić, że byłam kiedyś posiadaczką takiego grzybowego cacka. Otóż bardzo dawno temu mój brat przywiózł mi z pobytu w Rumunii piękną torbę z bardzo delikatnego materiału. Nie chciałam mu uwierzyć że to nie zamsz tylko grzyb. Torba jak na tamte czasy była bardzo oryginalna, ale przez swą delikatność zupełnie niepraktyczna. Dziś w krajach bałkańskich żyją już tylko nieliczni, którzy znają się na tym rzemiośle. Czapki z hubiaka na targach w Rumunii i na Węgrzech kosztują od kilku do kilkudziesięciu dolarów USA. Gorszej jakości nakrycia głowy czy inne wyroby można wykonać również z murszaka rdzawego czy pniarka obrzeżonego.

Zasłonak fioletowy to niezwykłej urody rzadki grzyb z rodziny zasłonakowatych. Nie jest grzybem smacznym, ponieważ po ugotowaniu staje się gorzki. Dlatego w Polsce uznawany jest za grzyb niejadalny.

Zasłonak fioletowy wyrasta w grupach lub pojedynczo w lasach mieszanych i liściastych na glebie zasadowej i kwaśnej. Rzadko spotykany, najczęściej rośnie w rejonach górskich głównie pod brzozami i bukami. Występuje od sierpnia do października. Jego kapelusz osiąga średnicę od 4 do 15 cm i ma półkolisty kształt, który wraz z wiekiem zmienia się w płaski. Posiada tępy garbek. Młode okazy są niebieskofioletowe z metalicznym połyskiem, później stają się ciemnofioletowe lub czarnobrązowe. Na powierzchni jest suchy i aksamitny.  U młodych okazów brzeg połączony jest z trzonem zasnówką w kolorze jasnego fioletu. Zasłonak fioletowy jest gatunkiem narażonym na wyginięcie, więc nie należy go zbierać ani niszczyć!

Koralówka sztywna należy do gatunku grzybów z rodziny siatkoblaszkowatych. Inne nazwy to: gałęziak zbity, goździeńczyk sztywny, goździeńczyk wyprężony, goździeniec prosty. Owocnik koralówki jest krzaczkowato rozgałęziony, szerokości 2-6 cm i wysokości 3-10 cm. Wyrasta z cienkiej białokremowej podstawy rozgałęziającej się na cienkie i równoległe gałązki. Gałązki są dość gęste i wyprostowane. Mają kolor bladożółty, cynamonowy, ochrowobrązowy lub brązowy. Po uszkodzeniu zmieniają kolor na czerwonawobrązowy. Z podstawy wyrastają sznurki grzybni. Miąższ koralówki jest biały, po uszkodzeniu lub zgnieceniu przebarwia się na kolor czerwonobrązowy. W zapachu jest lekko kwaskowata a końcówki gałązek w smaku są gorzkie.

Występuje na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy. W Polsce jest gatunkiem dość pospolitym ale zasługującym na ochronę. Rośnie w lasach liściastych, iglastych i mieszanych, czasami także w parkach, na pniach i obumarłych resztkach drzew. Ponieważ rośnie również na martwych korzeniach, więc pozornie może stwarzać wrażenie, że rośnie na ściółce leśnej. Występuje głównie na bukach, wiązach i dębach. Można ją spotkać od sierpnia do listopada. W Europie uważana jest za grzyb niejadalny, jednak w Chinach, Meksyku i na Madagaskarze jest grzybem jadalnym. Koralówkę sztywną można pomylić z wieloma gatunkami innych koralówek. Podobne są m.in.: koralówka zwiędła, koralówka sosnowa, koralówka strojna i świecznik rozgałęziony. Rozróżnienie tych gatunków możliwe jest tylko pod mikroskopem.

Sromotnik smrodliwy (Phallus impudicus) to gatunek grzybów z rodziny sromotnikowatych. Jest organizmem pojawiającym się w miejscach bogatych w azot. Naukowa nazwa nawiązuje do jego fallicznego kształtu. Również polska nazwa sromotnik to staropolski wyraz oznaczający osobę okrytą hańbą lub siejącą zgorszenie. Drugi człon nazwy w języku polskim pochodzi od nieprzyjemnego zapachu wydzielanego przez tego grzyba. Jeszcze inne jego nazwy to sromotnik bezwstydny, sromotnik śmierdzący, sromotnik wstydliwy, panna-bedłka, słupiak cuchnący. Nazwy regionalne: śmierdziak, śmierdziuch, śmierdziel, smrodnik, smrodziuch, sromnik, bedłka pańska, jajczak, a także biskup, czubosz, czujny, gazówka, kołpak, nadymana, pszczela, smardz śmierdzący, smrodlica, śmierdząca panna, świeczka, węże jajo. Uff… Chyba żaden grzyb nie posiada takiej ilości nazw-epitetów, jak ten oto egzemplarz.

Jest to grzyb o nietypowej budowie. Przyrasta do podłoża grzybnią przypominającą dość grube sznury. Owocnik młodych okazów jest kulisty lub jajowaty, barwy białej lub kremowej, czasami z żółtym odcieniem. Jest to tzw. „jajo”, nazywane potocznie również czarcim jajem. Początkowo zagrzebane w ziemi „jajo” (stadium początkowe owocnika) rośnie stopniowo i niezbyt szybko, aż osiągnie średnicę około 5 cm. Młode osobniki w postaci „jaja” są jadalne, nawet w stanie surowym, a w smaku są lekko ziemisto-rzodkiewkowe. Przypominają swoim wyglądem purchawki, jednak różnią się od nich osłoną; składa się ona z dwóch warstw, pomiędzy którymi występuje brudnozielona galaretowata masa. Wewnątrz osłony „jaja” występuje już zaczątek owocnika. Podczas dojrzewania grzyba masa staje się bardziej płynna. We Francji i w Niemczech pozbawione warstwy zarodnionośnej owocniki sromotnika smrodliwego są uważane za przysmak. Spożywane są na surowo lub w marynacie, używa się ich też do przyprawiania kiełbas.

Gdy powłoka „jaja” pęknie, ze środka zacznie wysuwać się w górę trzon. To już bardziej typowy owocnik dojrzały (tzw. receptakl). Receptakl ma wysokość 10-30 cm, jest walcowaty, górą wąski, porowaty, łamliwy i pusty w środku. Ma biały kolor, u nasady pochwę, a na szczycie słabo wyodrębnioną główkę w kształcie stożka lub naparstka, pokrytą zieloną, galaretowata masą z zarodnikami. Grzyb, a właściwie ta masa, wydziela nieprzyjemny, przypominający padlinę zapach. Dla ludzi zapach ten wyczuwalny jest z dość daleka. Zwabia muchy, które odżywiają się masą, a potem rozsiewają zarodniki roznosząc je na łapkach i wydalając z odchodami. Sromotnik na zdjęciu jest już w fazie schyłkowej – receptakl jest “wylizany” i świeci pustymi komorami. Brak smrodliwej galaretowatej masy spowodował też brak obrzydliwego fetoru i umożliwił mi zrobienie tych zdjęć z bliska. Wcześniej byłoby to raczej niemożliwe.

Oczywiście dojrzałe owocniki są niejadalne, ale wyciąg ze sromotnika może być pomocny w leczeniu zakrzepicy – zmniejsza częstość występowania zakrzepów. Ze względu na niszczenie go przez ludność, w 1983 r. sromotnik smrodliwy został w Polsce objęty ochroną gatunkową. W 2004 roku ze względu na znaczne rozpowszechnienie się tego gatunku, ochrona została zniesiona. Można go spotkać od maja do listopada. Co ciekawe, sromotnik znajduje się w Księdze Rekordów Guinessa jako najszybciej rosnący grzyb na świecie. Tempo jego wzrostu jest naprawdę zawrotne – to 5 mm na minutę, w związku z czym docelową wielkość osiąga od 1,5 do kilku godzin. Dosłownie rośnie w oczach!

GRZYBY TRUJĄCE to grupa grzybów, zwłaszcza kapeluszowych, zawierających substancje trujące w ilościach toksycznych dla ludzi. Grzyby trujące dzieli się według toksyn, które wytwarzają oraz ich oddziaływania na organizm człowieka. Najpowszechniej występującymi substancjami toksycznymi są: amanityna, gyromitryna, orellanina, muskaryna, kwas ibotenowy, muscymol, kopryna, psylocybina, psylocyna i substancje drażniące przewód pokarmowy.
Grzyby trujące rosną licznie w lasach i zdarza się, że są mylone z grzybami jadalnymi. Każde zatrucie daje inne objawy, a niektóre zatrucia bywają śmiertelne. W celu zminimalizowania pomyłki, zalecane jest zbieranie głównie dojrzałych owocników grzybów jadalnych, które mają już wszystkie cechy charakterystyczne dla swojego gatunku. Zdarzają się sytuacje, w których dla upewnienia się czy wybrany grzyb jest jadalny, niektórzy sprawdzają jego smak. Gdy okaże się, że jest gorzki, to już wiadomo, że grzyb nie będzie nadawał się do zjedzenia. Jednak nie wszystkie grzyby trujące miewają gorzki lub nieprzyjemny smak, o czym należy pamiętać. Warto dokładnie sprawdzać, jaki gatunek grzyba wkładamy do koszyka i z całą pewnością omijać grzyby śmiertelnie trujące takie jak : muchomor sromotnikowy, muchomor plamisty, muchomor czerwony, muchomor jadowity, muchomor zielonawy, muchomor wiosenny, strzępiak ceglasty, piestrzenica kasztanowata, borowik szatański, borowik purpurowy, zasłonak rudy, zasłonak brodaty, maślanka wiązkowa.

Muchomor plamisty znany także jako muchomor pstrokaty, bedłka pstrokata, muchar pstrokaty, muchomór cętkowany lub muchomór panterowy – jest grzybem silnie trującym. Posiada te same substancje toksyczne, co muchomor czerwony, tylko w większym stężeniu. W Polsce jest dość pospolity. Ze względu na silne właściwości trujące nie nadaje się do spożycia.  Muchomor plamisty zalicza się do grzybów wywołujących zaburzenia neuropsychotropowe. Objawy pojawiają się w  czasie do  6  godz. po spożyci. U osób dorosłych spożycie muchomora plamistego powoduje uczucie zmęczenia, zaburzenia równowagi, niepokój, nadmierną pobudliwości, zawroty głowy, omamy słuchowe i halucynacje.

Rośnie na glebach piaszczystych i suchych, szczególnie pod sosnami, świerkami, bukami i dębami. Można się na niego natknąć od lipca do października.

A ten oto egzemplarz muchomora jest dla mnie zagadką. Im bardziej mu się przyglądam, tym bardziej nie pasuje mi do muchomora plamistego. Jak widać, nie posiada zmywalnych łatek ale małe, wełniste wypustki. Zdjęcie zrobione na początku września.

Czyżby to był muchomor twardawy? Może ktoś wie, co to za jegomość?

Muchomor czerwony to najsłynniejszy gatunek grzybów z rodziny muchomorowatych. Nie trzeba go nikomu przedstawiać. Karminowoczerwony kapelusz upstrzony białymi plamkami to dosyć częsty widok w polskich lasach w sezonie od lipca do listopada. Jest na tyle rozpoznawalny, że traktuje się go wręcz jako symbol wszystkich trujących przedstawicieli grzybów. Muchomor czerwony jest bardzo powszechny na całym świecie. W Polsce mamy ponad 20 gatunków grzybów z tej rodziny. Inne jego nazwy to: muchomor pospolity, muchomor zwyczajny, bedłka muchomor, marynuch, muchajer, muchar czerwony, muchomorka, muchomór prawdziwy, muchoraj, muchorówka, muchota, muchotrutka, muszarka, muszorka.

Muchomor czerwony występuje w lasach iglastych, liściastych i mieszanych. Rośnie na glebach kwaśnych, pojedynczo lub w grupach. Najczęściej można go znaleźć pod brzozą brodawkowatą. Mimo że na tle leśnego runa muchomor czerwony prezentuje się nadzwyczaj pięknie, już nawet małe dzieci wiedzą, że należy omijać go z daleka. Miąższ tego grzyba kryje w sobie bowiem substancje trujące i halucynogenne – muskarynę i kwas ibotenowy. Śmiertelne zatrucia są bardzo rzadkie, muchomor nie powoduje także długotrwałych uszkodzeń narządów wewnętrznych. Niebezpieczeństwo wiąże się w większym stopniu z wypadkami, do jakich dojść może, gdy zatruty jest w stanie odurzenia.

Tęgoskór pospolity (cytrynowy) grzyb wielkoowocnikowy z rodziny tęgoskórowatych. Występuje od czerwca do listopada. Tworzy owocniki zamknięte, kuliste lub bulwiaste, średnicy do 10 cm, żółtobrązowe, brudnożółtawe, miejscami prawie pomarańczowe lub brązowe, często z odcieniem cytrynowym. Okrywa owocnika jest gruba (do kilku milimetrów), twarda i elastyczna, powierzchnia spękana na dość duże, dochodzące do kilku centymetrów poletka, często pokryta odstającymi łuskami. Wnętrze owocnika na przekroju jest szaroczarne, przypominające utarty mak, w młodych owocnikach białawe, po dojrzeniu zarodników oliwkowobrązowe lub zielonkawoszare, sproszkowane. Grzyb w celu uwolnienia zarodników nieregularnie pęka na szczycie.

Tęgoskór pospolity, w przeciwieństwie do brodawkowanego, nie ma trzonu i charakteryzuje go silny, aromatyczny zapach. Zdarza się, że pasożytuje na nim inny grzyb: podgrzybek tęgoskórowy. Owocniki tęgoskóra pospolitego wyrastają na ziemi, częściowo mogą być w niej ukryte. Spotkamy go także na drzewach i to nie tylko w lasach, bo tęgoskóra można też również w miastach. Grzyb ten preferuje piaszczyste tereny i kwaśne gleby. Jest grzybem trującym. Co ważne, jego młode owocniki można pomylić z jadalnymi grzybami, zwłaszcza truflami: często jest nawet nazywany truflą fałszywą. Według niektórych źródeł jest on nieszkodliwy dla zdrowia, jednak tylko w małej ilości. W niektórych miejscach Europy jest nawet wykorzystywany jako przyprawa, jednakże tylko wytrawni grzybiarze powinni wykorzystywać jego młode owocniki o białym wnętrzu.

GRZYBY JADALNE to grzyby produkujące jadalne owocniki, które po przyrządzeniu, nie wpływają negatywnie na stan zdrowia człowieka. W większości zbierane są ze stanu dzikiego. Nieliczne są uprawiane. Zbierane są głównie ze względu na walory smakowe i aromatyczne. Grzyby te są wysoko cenione w kuchni. Zawierają witaminy z grupy B, D, E oraz sole mineralne, związki potasu i żelaza, cynk, jod, kobalt i mikroelementy występujące w zależności od gatunku. Dodatkowo są niskokaloryczne.

Obecnie dopuszczone do obrotu są 44 gatunki grzybów. Mimo ogromnej ilości gatunków grzybów jadalnych, w Polsce zbiera się ich zaledwie kilkanaście, a do najbardziej znanych i najczęściej zbieranych należą: borowik szlachetny, czubajka kania, gąska zielonka, koźlarz babka, koźlarz czerwony, maślak ziarnisty, maślak zwyczajny, mleczaj rydz, pieprznik jadalny, podgrzybek brunatny i wiele, wiele innych.

Podgrzybek brunatny to grzyb z rodziny borowikowatych. Inne nazwy podgrzybka brunatnego to m.in. borowik brunatny, siniak, grzyb kasztanowaty. Stanowi jeden z najbardziej poszukiwanych leśnych skarbów. Z racji tego, że jest nieco tańszy od borowika, cieszy się sporą popularnością w naszej kuchni. Ma delikatny smak i ceniony jest jako grzyb do suszenia i marynowania. To także ceniony składnik wielu dań. Suszone podgrzybki brunatne używane są do przyrządzania potraw duszonych, gotowanych i smażonych.

Sezon na podgrzybki brunatne zaczyna się w czerwcu, zaś kończy – w listopadzie. Wypukłe lub nieco spłaszczone kapelusze młodych podgrzybków brunatnych z reguły są koloru kasztanowo-brązowego, który z wiekiem może przybierać jaśniejszy odcień. Ich średnica może sięgać od 3 do 15 cm. Struktura kapelusza jest zazwyczaj matowa, przypominająca w dotyku filc. Umieszczone na jego spodzie rurki są jasne o oliwkowym odcieniu. W miejscu uszkodzenia nabierają sinego, a nawet błękitnego koloru. Z tego względu grzyby te są niekiedy potocznie nazywane „siniakami”. U młodych podgrzybków brunatnych kapelusz jest poduchowaty i wywinięty, zaś z czasem staje się bardziej płaski i rozpostarty. Podgrzybki brunatne, niezwykle pożądane przez zbieraczy, występują dość licznie w naszych lasach. Charakterystyczne owocniki, wyrastające gromadnie, możemy spotkać zwykle nieopodal drzew iglastych. Mogą przybierać różne kształty, które determinuje podszycie lasu i ukształtowanie terenu. Bywa że z jednej nóżki wyrastają aż dwa kapelusze.

Wszystkie podgrzybki na tych zdjęciach wyrosły na spodniej stronie przewróconych drzew, to znaczy – wśród korzeni w świeżej, piaszczystej ziemi!

Podgrzybki brunatne dość rozpowszechnione są również w lasach świerkowych z domieszką drzew liściastych. Najwięcej owocników występuje w okolicy sosen albo w miejscach nagromadzenia ściętego drewna, które ich grzybnia potrafi rozkładać. Najwięcej wartości odżywczych znajdziemy w kapeluszach podgrzybków brunatnych. Mimo że aż w 80% składają się z wody, słyną z wysokiej zawartości witamin, takich jak witamina A, witaminy z grupy B (witamina B1, B2 i B3), witamina C, D i E. Znajdziemy w nich również bogactwo soli mineralnych (fosforu, potasu, sodu, wapnia i żelaza). To także bogactwo mikroelementów, takich jak – cynk, jod, mangan i  miedź. Zawarte w podgrzybkach brunatnych łatwo przyswajalne białko zbudowane z aminokwasów egzogennych sprawia, że są one wartościowym posiłkiem dla wegan i wegetarian. Mimo że kryją one w sobie także mnóstwo błonnika, nie dla wszystkich stanowią zdrowy posiłek. Ze względu na obecność ciężkostrawnej chityny są one niewskazane dla dzieci, osób starszych i mających problemy trawienne.

Mleczaj rydz to prawdziwy celebryta wśród grzybów. Pisano o nim wiersze, pojawiał się również w piosenkach. W rodzimej frazeologii uważa się go za symbol zdrowia. Słynący z rudego kapelusza jest jednym z najszlachetniejszych i najsmaczniejszych darów lasu. Charakterystyczne rudo-czerwone lub lekko pomarańczowe kapelusze rydzów mają z reguły ok. 10 cm średnicy. Na ich powierzchni znajdują się delikatne kręgi o nieco ciemniejszym zabarwieniu. Ukryte pod kapeluszem blaszki mają kolor pomarańczowy i są dość gęsto rozmieszczone.

Rydze występują powszechnie na terenie naszego kraju. Są jednak dość wybredne i pojawiają się tylko w czystych warunkach środowiskowych. Zazwyczaj można je spotkać w świerkowych lasach i liściastych gajach, najczęściej w sąsiedztwie sosen. Najlepiej rozwijają się na podłożach piaszczystych, które znajdują się na skraju lasów i obszarów trawiastych o dość dobrej ekspozycji na słońce. Zbierać je można od lipca (czasem trochę wcześniej), mniej więcej do końca października. Z miejsc uszkodzonych (zgniecionych, nadkrajanych itd.) wypływa obficie mleczko (od tego pochodzi nazwa mleczaj) barwy pomarańczowej, co jest ważną cechą rozpoznawczą tego gatunku. Jest wrażliwy na długi transportu w miejscach skaleczeń ciemnieje. Do rydza podobna jest lekko trująca wełnianka, która przecięta wydziela mleczko barwy białej.

Siedzuń sosnowy lub szmaciak gałęzisty to gatunek grzybów jadalnych z rodziny siedzuniowatych. Nosi jeszcze inne piękne nazwy jak strzępiak kędzierzawy, kozia broda kędzierzawa czy po prostu leśny kalafior. Znajduje się na Czerwonej liście roślin i grzybów Polski. Ma status R – potencjalnie zagrożony z powodu ograniczonego zasięgu geograficznego i małych obszarów siedliskowych. Występuje w lasach iglastych i mieszanych. Rośnie na korzeniach drzew iglastych, zarówno martwych, jak i żywych. Najczęściej rośnie na korzeniach sosny, na świerku rzadko. Owocniki wyrastają u podstawy pnia. W ciągu roku wyrasta tylko jeden owocnik. Pojawiają się również w następnych latach, nie w każdym roku, ale od czasu do czasu. W zaatakowanych przez niego drzewach pień gnije aż do wysokości 3 m i drzewo wydziela charakterystyczny zapach terpentyny. 

W Polsce był od 1990 gatunkiem ściśle chronionym, od października 2014 został jednak wykreślony z listy gatunków grzybów chronionych. W lasach gdzie robiłam te zdjęcia, szmaciak jest przez grzybiarzy szanowany i nie zrywany – dzięki czemu mogłam uwiecznić kilka całkiem okazałych egzemplarzy. Szmaciaka znajdziemy w lesie od połowy sierpnia do końca października. W naszym kraju jest to gatunek nadal rzadko spotykany, a jego bardzo okazałe owocniki występują zawsze pojedyńczo. Gatunek grzyba trafnie nazywany leśnym kalafiorem – ma gruby, podziemny trzon, z którego wyrastają listkowate, kędzierzawe, połączone ze sobą gałązki. Wyrastające ponad ziemię rozgałęzienia są początkowo białawe, potem żółtawe, a w końcu brązowe i opylone pomarańczowymi zarodnikami. Źle znosi transport, gdyż łatwo się łamie.

Czernidłak kołpakowaty potocznie nazywany jest  bedłką, kołpakiem, sową, czernidlakiem, psią betką. To pospolicie występujący u nas grzyb z rodziny pieczarkowatych. Można go spotkać jesienią, od września do listopada, kiedy masowo występuje na obrzeżach leśnych, drogach wewnętrznych, polanach, łąkach, na miejskich trawnikach, oraz w sadach i parkach.
Czernidłak jest wyjątkowo nietrwałym grzybem. Nadaje się do spożycia bardzo krótko – zrywać trzeba jedynie młode osobniki. Wyglądem przypomina nieco bardzo młodą kanię, ma postrzępiony kapelusz i charakterystyczne łatki, ale jest cały biały. Zwykle dorasta do 20 cm. Młode osobniki mają jajowaty kształt i są zamknięte od dołu. Kapelusz dojrzałego osobnika ma średnicę ok. 3-6 cm. Od spodu kapelusza znajdują się gęste blaszki. U młodych osobników białe, z wiekiem różowieją, a następnie czernieją. W miarę wzrostu brzegi kapelusza odrywają się i wywijają ku górze. Potem lekko opadają i zaczynają okapywać czarną mazią, która jest w rzeczywistości masą zarodnikową. Cały proces dojrzewania grzyba trwa czasem tylko jeden dzień, a jego rozkład (rozpuszczanie się) zaledwie kilka godzin! Wybierając się na grzybobranie, należy pamiętać o tym i dlatego trzeba go jak najszybciej oczyścić i poddać obróbce cieplnej. Pozostawiony nawet na kilka godzin w lodówce zamieni się w czarną maź. Dawniej z tej czernidłakowej mazi wytwarzano atrament.
Wśród czernidłaków występujących w Polsce możemy wyróżnić jeszcze dwa, które są bardzo podobne do czernidłaka kołpakowatego ale należą do gatunku grzybów z rodziny kruchaweczkowatych. To czernidłak pospolity i czernidłak  błyszczący. Czernidłak pospolity jest bardzo podobny z wyglądu do kołpakowatego, ale ma lekko szary kapelusz i niewyraźne prążki, nie ma za to łatek, natomiast czernidłak błyszczący ma żółtobrązowawy kapelusz o dzwonkowatym kształcie, który jest pofałdowany i bruzdowany, a za młodu jest pokryty błyszczącymi ziarenkami pozostałości osłony. Te czernidłaki również rozpływają się krótko po wyrośnięciu. Rosną w podobnych miejscach co czernidłak kołpakowaty i podobnie jak on są jadalne, ale pod pewnymi warunkami – nie można ich łączyć z alkoholem. Wtedy mogą się okazać śmiertelnie niebezpieczne, a wszystko przez zawartość kopryny, której czernidłak kołpakowaty jest pozbawiony. Kopryna jest związkiem, który blokuje metabolizm alkoholu etylowego, czyli jego rozkład. Może to skutkować poważnym zatruciem alkoholowym (zwanym też zatruciem koprynowym), które objawia się: zaczerwienieniem twarzy, uderzeniami gorąca, wymiotami, bólem głowy, halucynacjami. Co ciekawe, alkoholu nie można pić zarówno 3 dni przed zjedzeniem czernidłaka pospolitego, jak i 3 dni po, gdyż jego działanie naukowcy oceniają nawet na 72 godziny. 

Lakówka ametystowa – jest jeszcze jednym z „kolorowych” grzybów, którą podczas spaceru trudno przeoczyć. Grzyb ten ma wyjątkowy liliowy kolor, który kontrastuje ze ściółką leśną i opadłymi liśćmi. Wilgotne owocniki mają intensywnie fioletowe ubarwienie, natomiast wysuszone nabierają białej barwy. Po przekrojeniu miąższ nadal nie zmienia koloru. Można go spotkać od czerwca do listopada w lasach liściastych i iglastych a także w ogrodach i parkach. Zazwyczaj rośnie na ściółce, ale można go zaobserwować także na rozkładającym się drewnie. Często występuje w skupiskach.

Lakówka ametystowa jest grzybem jadalnym, jednak jak podkreślają grzybiarze, brakuje mu smaku. Najlepiej, jeśli zdecydujemy się go zebrać i przygotować razem z innymi gatunkami grzybów. Z uwagi na niewielkie rozmiary, łykowatość i brak wyraźniejszego smaku, raczej nie ma sensu go zbierać, chyba że chcemy zadziwić gości wyjątkowo kolorowym daniem.

Purchawka to bardzo powszechny grzyb z rodziny pieczarkowatych. Niektóre purchawki rosną pojedynczo, inne z kolei w większych skupiskach. Najpowszechniejsze gatunki purchawek w Polsce to; choropowata, czerniawa, fiolowata i gruszkowata. Purchawka chropowata to gatunek rosnący w lasach, na łąkach, w przydrożnych zaroślach, przy drogach, czasem na brzegach lasu lub w lukach i silnych prześwietleniach leśnych. Na terenach tych owocuje bardzo długo – niemalże całe lato i jesień. Grzyb jadalny, rzadko jednak zbierany. Do spożycia nadają się tylko młode owocniki, których wnętrze jest jeszcze białe i elastyczne. Nadaje się do spożycia w stanie świeżym, może też być suszony. Purchawka chropowata jest mało aromatyczna, jednak bardzo smaczna. Stosuje się ją jako dodatek do potraw gotowanych, najlepiej jednak smakuje pokrojona w plasterki i usmażona.

Młode purchawki są zbite, białe, zaopatrzone w maleńkie brodawki, które łamią się przy ich dotknięciu. Starsze grzyby zabarwiają się na ciemno-żółto, potem na brązowo. Grzyb często nazywany jest także kurzawką lub prochówką – nazwy te powstały bez wątpienia w oparciu o zjawisko, jakie zostało zaobserwowane po gwałtownym ściśnięciu starego owocnika. Kurzawka owocuje najczęściej od początku sierpnia do końca października

Piestrzyca kędzierzawa Wiele źródeł podaje, że piestrzyca kędzierzawa jest smacznym grzybem jadalnym, choć tak naprawdę zdania są podzielone. Owocniki zawierają bowiem metylohydrazyny (podobnie jak piestrzenica kasztanowata), mogące wywołać objawy zatrucia, a także wywierające działanie kancerogenne. Opisywano przypadki wystąpienia objawów żołądkowo-jelitowych po zjedzeniu surowych owocników. Właściwie nie ma ani smaku ani zapachu, tylko  kruchy i cienki miąższ, więc nie warto jej zbierać. Ale warto ją poznać ze względu na ciekawą formę.

Owocnik piestrzycy kędzierzawej może mieć nawet 15 cm wysokości, z czego 10 przypada na trzon. Kapelusz jest kędzierzawy i ma nieregularne klapy, brzegi raczej wolne, ale czasami zrośnięte z trzonem. Kształtem może przypominać siodło. Strona zewnętrzna jest biaława lub bladożółta natomiast wewnętrzna jasnożółta lub brązowawa. Trzon jest koloru białawego, nieregularnie walcowaty, głęboko wzdłużnie żeberkowany z podłużnymi jamkami. Pośrodku zgrubiały a cieńszy ku dołowi, komorowato pusty w środku. Całość dość delikatna, cienka i krucha. Stare owocniki mają mdlący, słodki zapach.

Piestrzyce kędzierzawe wyrastają od lipca do października, zwykle pojedynczo lub w małych grupkach. Można je spotkać w lasach liściastych, przy leśnych drogach, w zaroślach, między resztkami roślin. Rzadko pojawiają się w lasach iglastych. To saprofity rosnące bezpośrednio na ziemi. Jeżeli spotkacie je na swojej drodze, poświęćcie trochę czasu i zachwyćcie się ich niezwykle delikatnym widokiem.

Opieńki. Dawniej był to jeden gatunek, dziś wyróżnia się aż 5 gatunków opieniek − północna, maczugowata, żółtotrzonowa, miodowa i ciemna. Sezon na opieńki trwa od sierpnia do połowy listopada. Rosną na martwym lub umierającym drewnie drzew iglastych i liściastych. Można je spotkać w zasadzie wszędzie – w lasach, w parkach i ogrodach. Występują gromadnie, czasami wręcz masowo. Ze względu na smak i właściwości, największą estymą cieszą się opieńki miodowe.

Na początku sezonu na pniach drzew pojawiają się miodowożółte kapelusze, które z czasem rozpościerają się, przybierając brązowo-wiśniowy odcień. To opieńki miodowe cieszące się największą estymą ze względu na smak i zastosowanie. Dzięki imponującej zawartości przeciwutleniaczy, opieńka miodowa wykazuje właściwości zwalczające nowotwory, obniżające poziom cukru we krwi, a także inne korzyści terapeutyczne w leczeniu wielu chorób przewlekłych.

Masowe występowanie opieniek to radość dla grzybiarzy. Niestety dla środowiska opieńka to problem, który przyczynia się do niszczenia drzewostanów. Opieńka to groźny pasożyt drzew, który zjada ich korzenie. Grzyby wywołują chorobę tzw. opieńkową zgniliznę korzeni. Choroba ta atakuje drzewostany iglaste i liściaste. Do tej pory nie udało się opracować skutecznej metody ograniczania choroby. Ja zachęcam do zbierania opieniek. Kiedy wycinamy kapelusze-owocniki, mniej zarodników wysypuje się w lesie. Problem w tym, że opieńka rozmnaża się także przez korzenie, które zarażają drzewa. Liście porażonych drzew zamierają i opadają, a miedzy korą i drewnem korzeni i dolnych części pnia pojawiają się grube śnieżnobiałe płaty grzybni patogena. Płaty te przekształcają się z czasem w podobne do sznurów brązowo zabarwione ryzomorfy (sznury grzybniowe), które szybko rosnąc, mogą zaatakować korzenie sąsiednich, zdrowych drzew. Sznury te mogą mieć nawet 25 metrów długości.

Późną jesienią, tuż po pierwszych przymrozkach obficie występuje inny gatunek – opieńka ciemna. Rośnie przede wszystkim w lasach iglastych. Kapelusz o kolorze cielistym lub czerwonobrązowym może mieć średnicę nawet do ośmiu centymetrów. Jest pokryty charakterystycznymi ciemnymi łuskami – brązowymi, czerwonobrązowymi lub czarnymi. Owocuje później niż opieńka miodowa, dlatego można się nimi cieszyć aż do późnej jesieni. Opieńka ciemna jest najczęściej występującym gatunkiem opieńki w Polsce.
Największy do tej pory odkryty organizm to właśnie grzyb opieńki ciemnej. Grzybnia tego pojedynczego osobnika zajmuje powierzchnię 8,9 km². Osobnik ten został odkryty w 2001 r. w Malheur National Forest w Górach Błękitnych we wschodnim Oregonie i opisany w 2003 r. w kwietniowym numerze Canadian Journal of Forest Research. Jest największym (pod względem zajmowanej powierzchni) organizmem żyjącym na Ziemi. Naukowcy szacują, iż upłynęło 8 tys. lat od czasu, gdy grzyb ten skiełkował z zarodnika.
Opieńka miodowa może się pochwalić niezwykłą cechą – potrafi świecić w ciemności zielonkawym światłem. Jak to możliwe? Otóż jest to zjawisko bioluminescencji czyli zdolność żywych organizmów do emitowania światła na drodze zachodzących w nich procesów. Bioluminescencja nazywana „żyjącym” lub „zimnym” światłem, jest procesem chemicznym, który w większości wypadków potrzebuje co najmniej dwóch związków: jednego, który będzie produkował światło i drugiego, który wzbudzi reakcję. Związek produkujący nazywa się lucyferyną, związek wzbudzający (katalizujący) lucyferazą. Lucyferaza katalizuje lucyferynę, dzięki czemu powstaje światło oraz związek pochodny, oksylucyferyna. Jest więc typem chemiluminescencji. Bioluminescencja związana z wegetacją grzybów określana jest czasem jako „foxfire” lub „shining-wood” – błyszczące drewno, fałszywy płomień. Zdolność do bioluminescencji posiadają wszystkie żywe komórki, jednak ilość promieniowania powstająca w trakcie naturalnych procesów metabolicznych jest tak niewielka, że nie da się zaobserwować.

Jest około 71 gatunków bioluminescencyjnych grzybów. Wydzielają światło w wyniku zachodzących w grzybni i rzadziej w owocni procesów biochemicznych związanych ze wzrostem. Długość emitowanej fali jest u wszystkich gatunków podobna, maksimum przypada na 530 nm (kolor zielony). Grzybnia opieńki miodowej wydziela na tyle dużo światła, że podczas I wojny światowej żołnierze używali kawałków przerośniętego drewna do czytania listów w okopach. Jako źródła bezpiecznego światła drewno takie wykorzystywane było wszędzie tam, gdzie płomień mógł spowodować wybuch, a więc przede wszystkim w prochowniach czy składach mąki. Poprzerastane grzybnią opieńki drewniane stemple kopalniane stanowiły niegdyś nieocenioną pomoc dla górników jako bezpieczne oświetlenie w korytarzach. W lasach Skandynawii i tropikach świecące drewno rozkładano wzdłuż ścieżek, co miało ułatwić przeprawę nocą. W Polsce spotkać można jeszcze łycznika ochrowego, jednak luminescencja tej odmiany jest znikoma.

Jak zaobserwować grzybową bioluminescencję? Jest to niestety nisko-energetyczne światło. Do lasu trzeba się wybrać w bezksiężycową lub pochmurną noc a najlepiej wieczorem, bo opieńka posiada dobowy rytm bioluminescencji z maksimum około godziny 17:30 i z minimum około 7:30. Konieczne jest wyłączenie wszelkich sztucznych źródeł światła. Prawdopodobieństwo zaobserwowania zjawiska znacznie zwiększymy, jeżeli w dzień znajdziemy i zaznaczymy miejsce w którym rosną owocniki opieńki miodowej. Jeżeli mimo wszystko nie będzie widać światła, można pokusić się i delikatnie oderwać korę w miejscu wzrostu opieńki. Powinno to odsłonić grzybnię i ryzomorfy opieńki i ukazać naszym oczom bioluminescencję (należy pamiętać, że ryzomorfy, które zaprzestały już wzrostu i pokryły się ciemną tkanką ochronną tracą zdolność do bioluminescencji). Światło będzie intensywniejsze przy odpowiedniej wilgotności drewna, inaczej może ono być bardzo słabe. Kawałek świecącego drewna można zabrać ze sobą. By utrzymać je w aktywnym stanie, drewno musi cały czas być wilgotne ale nie mokre – za wiele wody w porowatym drewnie zahamuje zjawisko, gdyż zatrzyma dostęp świeżego powietrza. Należy pamiętać też o utrzymaniu właściwiej temperatury otoczenia, której optimum w przypadku opieńki miodowej wynosi 25 °C. Powyżej 30 °C emisja światła ustaje całkowicie. Mając taki kawałek drewna łatwo zbadać można wpływ tlenu na intensywność zjawiska. Gdy dostęp powietrza ulegnie ograniczeniu ilość światła proporcjonalnie zmniejsza się. Gdy zaś gwałtownie do pojemnika z grzybnią wpuści się świeże powietrze bioluminescencja równie gwałtownie zwiększy swą intensywność. To i podobne doświadczenia powinno wykonywać się w całkowitej ciemności. Grzybnia opieńki na jednym kawałku drewna może świecić nawet do 8 tygodni. Po tym czasie większość składników pokarmowych ulega wyczerpaniu.

Na przełomie wiosny i lata, w ciepłe wieczory i noce zadziwić nas może kolejne niesamowite, eteryczne zjawisko – latające maleńkie światełka. Można je spotkać na skrajach lasów obficie porośniętych krzewami lub w zbiorowiskach wysokich bylin będących doskonałą ostoją dla bioluminescencyjnych przedstawicieli świata zwierzęcego – owadów. To czas zalotów robaczków świętojańskich, chrząszczy emitujących światło. Chrząszcze świetlikowate, bo o nich mowa, mają już ponad 100 milionów lat, więc pojawiają się od czasów dinozaurów. Ale znane są tylko trzy gatunki tych chrząszczy: iskrzyk, świetlik świętojański i świeciuch.

Latające światełka należą tylko do jednego gatunku – iskrzyka. To jego samce i samice wydzielają w locie widzialne dla nas światło. Samica iskrzyka bardziej przypomina larwę chrząszcza niż formę dorosłą i jest prawie pozbawiona skrzydeł. Na spodzie jej odwłoka znajdują się “latarenki”, które emitują światło i dodatkowe punkty świetlne na bokach odwłoka. Dziewicza samica wabiąca samce zadziera koniec odwłoka i rozjarza tę całą iluminację, poruszając nim na boki. Z bliska wygląda to nad wyraz imponująco. Chrząszcze iskrzyka są najaktywniejsze w czerwcu i lipcu. Prowadzą nocny tryb życia. Każdego wieczora samice iskrzyków emitują światło w sposób ciągły przez około dwie godziny, aż do momentu zwabienia odpowiedniego samca. Mogą powtarzać ten cykl nawet około 10 razy, jeśli nie znajdą wcześniej partnera. Potrząsanie odwłokiem przez samicę powoduje często wrażenie migotania. Iskrzyki nie żyją długo – najwyżej tydzień. Samica po zapłodnieniu składa jaja płytko do gleby. Larwy żyją aż 3 lata, wyszukując w ściółce małe ślimaki na pożywienie. Larwy iskrzyków też świecą! Mają dwie małe latarenki z tyłu ciała, zielonkawej barwy.

Samce świetlika świętojańskiego, zwanego też robaczkiem świętojańskim emitują zbyt nikłe światełko, aby mogło być przez nas dostrzeżone. Świeci tylko samica, ale nie fruwa. Osobniki obu płci tego gatunku bardzo różnią się wyglądem. Mniejszy samiec jest uskrzydlony, podczas gdy większa, przypominająca larwę samica nie jest uskrzydlona. Narządy świetlne znajdują się u niej tylko na spodzie odwłoka. Samice świetlika zapalają swoje latarenki dopiero w lipcu. Mają zwyczaj wspinania się na trawy i eksponowania wysoko swoich latarenek. Spotkać je można w podobnych miejscach co iskrzyki, jednak rzadko te gatunki występują razem, a okres ich godów w zasadzie nie nakłada się, bo u świetlika następuje już po wymarciu dorosłych stadiów iskrzyka. Na św. Jana nie świecą więc robaczki świętojańskie, ale iskrzyki! Dorosłe osobniki żyją krótko i nie pobierają żadnego pokarmu. Zapłodnione samice składają jaja do ziemi. Larwy, ale tylko płci żeńskiej, potrafią wytwarzać światło. Przebywają na powierzchni ziemi, gdzie polują na ślimaki. Światło wytwarzane przez świetlika świętojańskiego powstaje w wyniku chemiluminescencji dzięki enzymowi lucyferazie. Świetliki mogą dowolnie światło „włączać i wyłączać”.

Najrzadziej występującym gatunkiem z tej bardzo nielicznej rodziny jest chrząszcz świeciuch. U jego obu płci skrzydła są zredukowane, a narządy – niezmodyfikowane narządy larw – świecą słabiutkim światłem. To “larwalne świecenie” dorosłych owadów świeciucha można uznać za cechę pierwotną. Prawdopodobnie protoplastami wszystkich świetlikowatych były jakieś gatunki, których larwy wydzielały światło w celach obronnych. Takim mdłym światłem świecą obie płcie świeciucha, ale nie używają go do porozumiewania się. Są chrząszczami raczej dziennymi. Samice wydzielają silny feromon wabiący, który samce wyczuwają długimi czułkami. Potrafią dotrzeć do samicy, wędrując po ściółce nawet kilkadziesiąt metrów.

Bioluminescencja pozwala więc grzybom i świetlikom rozjaśniać ciemność, ale rośliny jeszcze nigdy nie opanowały tej sztuki… samodzielnie. Nie powstrzymało to naukowców, którzy postanowili to zmienić.

Początkowo próbowano wprowadzić do rośliny bioluminescencyjne geny bakteryjne ale okazało się to dla roślin toksyczne. Badania poszły więc w kierunku powszechnie występujących form bioluminescencji, chociażby takich, jakie wykorzystują świetliki. Aby utrzymać luminescencję, badania wymagały unikalnych odczynników chemicznych, dlatego badacze znaleźli inny sposób. Odkryli, że bioluminescencja występująca w niektórych grzybach jest metabolicznie podobna do naturalnych procesów powszechnych wśród roślin. Dzięki wstawieniu DNA uzyskanego z grzyba, naukowcy byli w stanie stworzyć rośliny, które świecą o wiele jaśniej niż światło uzyskane we wcześniejszych próbach. Co więcej, rośliny zawierające DNA grzyba świecą nieprzerwanie przez cały cykl życia, od sadzonki do dojrzałości.

W swoich badaniach naukowcy posłużyli się roślinami tytoniu ze względu na ich stosunkowo prostą genetykę i szybki wzrost. Ale, jak twierdzą, bioluminescencję pochodzącą od grzybów można zasadniczo dostosować do większości roślin. Wstępnie sprawdzili to na barwinkach pospolitych, różach i petuniach. Uczeni zaznaczyli, że przy dalszych badaniach uda im się jeszcze zwiększyć jasność bioluminescencji zmodyfikowanych roślin.

Hmmm… Widząc efekty badań naukowców coraz bardziej przychodzi mi na myśl wizja świecących w ciemnościach lasów, łąk, pól, ogrodów pełnych bujnych, bioluminescencyjnych kwiatów i roślin. Jeżeli nie zniszczymy tego co już mamy, świat przyszłości może okazać się jeszcze piękniejszy i ciekawszy od świata Pandory filmowego Avatara. Tylko co z kolejnym zanieczyszczeniem świata – zanieczyszczeniem światłem i jego skutkami?

Las to niezwykłe miejsce, które daje nie tylko możliwość rozwijania swojej wiedzy na tematy roślin i zwierząt ale pozwala znaleźć się w zupełnie innej rzeczywistości. Zachęcam do odkrywania tego, co ma nam do zaoferowania. Myślę, że od chwili kiedy przeczytacie ten wpis, las już nigdy nie będzie dla Was tym samym miejscem co dotychczas.

 

***

 

Źródło:   https://pl.wikipedia.org/;    https://encyklopedia.pwn.pl;    https://dzienniknaukowy.pl/;    https://zpe.gov.pl/;    http://www.e-biotechnologia.pl/artykuly/bioluminescencja;    https://www.ekologia.pl/;    https://phmd.pl/;    https://www.lasy.gov.pl/;     https://tech.wp.pl/;    https://zdrowie.tvn.pl;

 

Dodaj komentarz