Czwartek, 29 marca – Dzień Metalowca
Dzień Metalowca
Jeżeli kogoś nie interesuje takie ujęcie tematu, a zadowala się obecnym znaczeniem, proponuję przeczytać sobie np. metalowe drzewko (TUTAJ).
Dzień Metalowca to polskie święto branżowe przemysłu metalowego.
Dla mnie historia tego święta rozpoczyna się pod koniec XIX wieku, kiedy to w moim mieście pojawili się francuscy inwestorzy, którzy po wykupieniu fabryki od miejscowego kupca fabrycznego, podjęli decyzję budowy zakładu metalurgicznego. Od tej pory Zakład podlegał ciągłej rozbudowie. Na początku Zakład produkował drobne wyroby metalowe codziennego użytku i konstrukcje stalowe, między innymi dla przemysłu górniczego.
W roku 1944 (na rok przed wyzwoleniem spod okupacji), w Zakładzie tym rozpoczyna pracę moja mama. Ma 18 lat. Później będzie to również miejsce pracy mojego ojca.
Po II wojnie światowej w 1948 r. Zakład został przejęty na własność państwa. W 1960 r. następuje dynamiczny rozwój przedsiębiorstwa z uwzględnieniem specjalizacji oraz produkcji eksportowej. Dzięki rozbudowie i prawie całkowitej wymianie parku maszynowego, finansowanych głównie z środków własnych, produkcja Zakładu znacznie wzrosła.
W roku 1978, wzorem moich rodziców – również i ja podejmuję pracę w Zakładzie. Mam wtedy 21 lat. Po kilku latach dołącza również mój mąż.
Rok 1989 był dla Zakładu rokiem niezwykle spektakularnym. Przeszło 1/3 całkowitej produkcji wyeksportowano na niemal wszystkie rynki świata. W latach 1980 – 1990 kontynuowano proces modernizacji. Potem nastąpił okres prywatyzacji Zakładu, a co za tym idzie – częściowa likwidacja.
W 1992 roku, Zakład został przekształcony w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. W 1993 roku został wyznaczony przez Radę Ministrów (w I grupie 195 przedsiębiorstw) do udziału w Programie Powszechnej Prywatyzacji poprzez Narodowe Fundusze Inwestycyjne.
W 2005 zakończył się proces prywatyzacyjny, a 2009 r. nowy właściciel przejął 100% akcji Zakładu. Na terenach odkupionych po okazyjnych cenach, kilka lat temu zaczęła powstawać galeria handlowa.
W latach swojej świetności w Zakładzie pracowało ponad 3500 pracowników, obecnie poniżej 200. Po gigantycznej fabryce pozostał gigantyczny komin. Przyszłość – centrum handlowe. Tylko że handel i usługi to mielenie pieniądza, a nie wytwarzanie go.
I tak się kończy moja podróż sentymentalna. Po zakładzie został komin, więc po święcie przemysłu ciężkiego może zostać święto ciężkiego rocka.
Rammstein – Sonne (Official Video)
Źródło: https://pl.wikipedia.org; tytuł – fragment utworu „Po co” Kayah;