… o chłopcu w kurtce żółtej na łące zielonej, o dających się zliczyć czerwonych dachach w dolinie. Ale wielka jest uprzejmość niewidomych. Słuchają, uśmiechają się i klaszczą. Ktoś z nich nawet podchodzi z książką otwartą na opak prosząc o niewidzialny dla siebie autograf, czyli … Poeta czyta wiersze niewidomym.

Poniedziałek, 13 listopada – Międzynarodowy Dzień Niewidomych, Dzień Placków Ziemniaczanych, Święto Służby Uzbrojenia i Elektroniki,

Międzynarodowy Dzień Niewidomych

 

W październiku w  Międzynarodowym Dniu Białej Laski  solidaryzowaliśmy się z osobami niewidomymi i słabowidzącymi ubierając  biały element stroju. Dzisiaj obchodzimy Międzynarodowy Dzień Niewidomych święto obchodzone jest w Polsce 13 listopada. To dzień urodzin francuskiego pedagoga Valentina Haüya (1745-1822), założyciela pierwszej szkoły dla niewidomych w Paryżu. Pierwszy raz obchody tego Dnia miały miejsce w 1946 roku.

Wydawać by się mogło, że osoby ślepe rozpoznają obiekty poprzez zmysły, takie jak słuch czy dotyk, jednak nie są w stanie ich naprawdę zobaczyć. Okazuje się jednak, że niewidomi potrafią dosłownie widzieć świat, a ich oczy nie mają z tym nic wspólnego.

Melvyn Goodale, profesor psychologii, odkrył, że wielu niewidomych potrafi widzieć świat za pomocą nie tylko dotyku, ale również słuchu, a dokładniej dzięki interpretacji echa, powstającego podczas odbicia się fal dźwiękowych od przedmiotów. Pozwala to identyfikować nie tylko odległość, w jakiej znajduje się obiekt, ale również jego kształt. Umiejętność ta nazywana jest echolokacją i jak dotąd wydawało się, że dobrze wykształciły ją jedynie zwierzęta, takie jak nietoperze czy delfiny. Okazało się jednak, że również człowiek może posiadać takie zdolności.

 

PHOTO: EAST NEWS/SCIENCE PHOTO LIBRARY
Ucho ludzkie może słyszeć dźwięki w zakresie częstotliwości od 20 Hz do 20 000
Hertz, a poziom dźwięku od 0 do 130 decybeli.

 

O ludziach niewidomych powstało bardzo dużo filmów, między innymi:

„Doczekać zmroku” (Wait Until Dark) – amerykański dreszczowiec z 1967 roku z Audrey Hepburn w reżyserii Terence’a Younga na podstawie sztuki Fredericka Knotta. Fotograf Sam Hendrix (Efrem Jr. Zimbalist) poznaje w samolocie Lisę (Samantha Jones). Nowa znajoma prosi go o pozornie niewinną przysługę – przechowanie porcelanowej lalki. Mężczyzna, nie przywiązując większej wagi do zabawki, zostawia ją w domu, w którym mieszka wraz ze swoją niewidomą żoną Susy (Audrey Hepburn). Gdy po jakimś czasie Lisa chce odzyskać swoją własność, okazuje się, że lalka zniknęła. Niebawem zgłaszają się po nią kolejni zainteresowani. Tajemnicza zabawka staje się przyczyną trzymającej w napięciu gry, w której stawką jest życie Susy. Wydaje się, że niewidoma kobieta nie ma szans w walce z bezwzględnymi przestępcami. Jednak to, co pozornie powinno ją osłabiać, staje się jej największym atutem. W „Doczekać zmroku” na pierwszy plan wysuwa się niezwykła rola Audrey Hepburn. By uwiarygodnić graną przez siebie postać, aktorka nauczyła się języka Braille’a, chodziła także na zajęcia do szkoły dla niewidomych. Hepburn sama wybrała również stroje, w których wystąpiła w obrazie. Mimo nominacji do Oscara, po roli Susy aktorka na kilka lat wycofała się z show-biznesu.

 

 

Następnym mało znanym filmem, ale jakże godnym polecenia jest „W cieniu dobrego drzewa” ( A Patch of Blue) – amerykański film z 1965 roku w reżyserii Guy Greena. Film w 1966 roku był nominowany do Oskara w pięciu kategoriach (ostatecznie otrzymał jedną statuetkę), jak też do nagrody Złotego Globu w sześciu kategoriach (ostatecznie otrzymał również jedną statuetkę). Był także nominowany do innych nagród filmowych, w tym do nagrody BAFTA. Niewidoma osiemnastoletnia Selina D’Arcey (Elizabeth Hartman) jest tyranizowana przez matkę prostytutkę i dziadka pijaka. Od lat nie wychodzi z domu, gdzie traktowana jest jak służąca. Pewnego dnia przypadkowo poznaje czarnoskórego Gordona Ralfe’a (Sidney Poitier). To spotkanie odmienia jej smutne i monotonne życie…

 

 

Kolejnym filmem jest „Dotyk miłości” (At First Sight) w reżyserii Irwina Winklera z 1999 roku. „Dotyk miłości” to oparta na autentycznej historii przejmująca opowieść autora „Przebudzeń” o miłości i odkrywaniu świata i radości życia, w której pełne namiętności i pasji kreacje tworzą Val Kilmer („Willow”, „Święty”) i zdobywczyni Oscara Mira Sorvino („Jej wysokość Afrodyta”). Znużona życiem i ciągłymi stresami Amy wyjeżdża wypocząć w ustronnym kurorcie. Tam poznaje przystojnego masażystę – Virgila i… zakochuje się w nim bez pamięci. Czuły, mądry i wrażliwy Virgil postrzega świat w specyficzny sposób – jest bowiem niewidomy. Gdy okazuje się, że skomplikowana, granicząca z cudem operacja daje szansę na przywrócenie Virgilowi wzroku, oboje – Amy i Virgil, odkrywają na nowo świat i radość wspólnego życia. W pozostałych rolach występują wspaniali aktorzy – nominowana do Złotego Globu Kelly McGillis („Top Gun”, „Oskarżeni”) i Nathan Lane („Klatka dla ptaków”). „Dotyk miłości” jest chwytającym za serce i zarazem podnoszącym na duchu doświadczeniem.

„Wymień dwa powody, dla których warto, żebyś żył” – mówi Frank Slade (grany przez Ala Pacino), do swojego młodego opiekuna, adiutanta Charliego Simmsa (granego przez Chrisa O’Donnell). Film Martina Bresta „Zapach kobiety” to jeden z tych filmów, które zapadają w pamięci, i to wcale nie przez tragiczne zakończenie, kontrowersyjną tematykę czy fajerwerkowe efekty specjalne. To film, który niesie wyraźne przesłanie, przekonuje widza do konkretnej tezy, uczy jej słuszności nie nachalnie, lecz systematycznie ją argumentując. Główny bohater to Frank Slade, zgorzkniały emerytowany pułkownik armii amerykańskiej, w średnim wieku, który stracił wzrok w wyniku pewnego wybryku z granatem. Zniechęcony do życia,  postanawia ze sobą skończyć. Przedtem jednak zamierza odbyć „rundkę dla przyjemności”. Aby się to udało, potrzebuje jeszcze człowieka, który zastąpiłby mu oczy. Zatrudnia młodego, nieśmiałego ucznia Charliego Simmsa. Wyrusza z nim w podróż do Nowego Jorku, ponieważ chce: pomieszkać w hotelu pierwszej klasy, jadać wytrawne posiłki z kieliszkiem dobrego wina, odwiedzić starszego brata, spędzić noc ze wspaniałą kobietą, by na końcu wyciągnąć się w wielkim, pięknym łożu i „palnąć sobie w łeb”. Tak właśnie to się zaczyna, a jak się skończy?  Czy ten plan Pacino zostanie wypełniony do ostatniego punktu? Czy kilkudniowa podróż z głęboko nieszczęśliwym, ale nie tracącym poczucia humoru mężczyzną pozwoli O’Donnellowi rozwiązać swój problem?  Właśnie o tym jest ten film. O życiu. O wartościach.

 

Scent of a Woman – Al Pacino – tango [PL]

Dzień Placków Ziemniaczanych

 

Pieczemy, smażymy, zapiekamy. Na smalcu, na oleju rzepakowym, ostatnio na oleju kokosowym. Z cebulą, z kiełbaską, ze śmietaną, sosem grzybowym lub gulaszem.  Z cukrem. Na gorąco i na zimno.

Dzisiaj jest święto tej potrawy i należałoby ją choć spróbować, nie tylko frytki! Dodatki dowolne – im więcej, tym lepiej! Tylko zielone, nie majonez!

 

 

Oto podstawowy przepis na ten kulinarny przysmak:
– 1 kg ziemniaków
– 2 średnie cebule
– 2 jajka
– 2-3 łyżki mąki pszennej
– sól, pieprz wedle uznania
– ewentualnie 1 zmiażdżony ząbek czosnku
Obrać ziemniaki i cebulę. Na tarce o małych otworach zetrzeć ziemniaki i cebulę. Wylać masę na sitko ustawione na naczyniu. Lekko odcisnąć. Ziemniaki wymieszać z roztrzepanymi jajkami i mąką. Z naczynia, nad którym odcedzaliśmy ziemniaki odlać delikatnie sok, zostawiając na dnie mąkę ziemniaczaną. Mąkę tę dodać do masy. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Smażyć na złoty kolor. Uwaga: aby masa ziemniaczana nie ciemniała, niektórzy dodają do niej łyżkę śmietany lub gęstego jogurtu. Sposób smażenia placków zależy od upodobań – jedni lubią placki małe i grubsze, inni cieńsze „z koronką” czyli cieniutkim, chrupiącym brzegiem. Kształt placków zależy oczywiście od sposobu nałożenia masy na patelnię.
 Najlepsze robi oczywiście mama i babcia!

 

 

Święto Służby Uzbrojenia i Elektroniki

 

Zarządzeniem nr 32/MON Ministra Obrony Narodowej z 23 lipca 2009 roku ustanowiono Święto Służby Uzbrojenia i Elektroniki na dzień 13 listopada.

Data nie jest przypadkowa. Nawiązuje do 13 listopada 1918 roku, kiedy rozkazem Ministra Spraw Wojskowych powołano Departament Techniczno-Artyleryjski, dzisiejsze Szefostwo Służby Uzbrojenia i Elektroniki. Departament ten był odpowiedzialny za tworzenie infrastruktury, gromadzenie, zaopatrywanie oraz remont sprzętu artyleryjskiego i broni strzeleckiej. Był to jednocześnie pierwszy element organizacyjny zajmujący się tą problematyką w odrodzonych Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

Obecnie służba uzbrojenia jest jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się dziedzin wojskowości i wymaga od zajmujących się nią na co dzień żołnierzy ciągłego podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Służba UiE pełni w wojsku bardzo ważną rolę. Jest odpowiedzialna za utrzymanie sprawności sprzętu uzbrojenia oraz wymaganych zapasów tego sprzętu.

 

 

 

 

 

Źródło:       http://odkrywcy.pl;   http://www.filmweb.pl;   http://film.interia.pl;    http://cswlpoznan.wp.mil.pl;  Wisława Szymborska – „Uprzejmość niewidomych”

Dodaj komentarz