Artysta napiętnowany, czyli … jak wielki Wit weksel podrobił

Wtorek, 4 grudnia –  Barbórka-Dzień Górnika, Święto Wojsk Rakietowych i Artylerii, Wit Stwosz został skazany na wypalenie piętna na policzkach i dożywotni zakaz opuszczania Norymbergi, 76 urodziny Fryderyki Elkany

 

Barbórka – Dzień Górnika

oraz

Święto Wojsk Rakietowych i Artylerii

O tych dzisiejszych świętach możecie przeczytać  (TUTAJ) .

 

A co takiego ciekawego wydarzyło się w dniu dzisiejszym, ale np. 5 wieków wcześniej?

Otóż, jak przekazy historyczne donoszą, dokładnie 515 lat temu, doszło do niezłego przekrętu w wykonaniu osoby, którą mało kto by z nas o to podejrzewał.

Chodziło mianowicie o sfałszowanie weksla na dość pokaźną sumę pieniędzy, za co winowajca –

 

Wit Stwosz został skazany na wypalenie piętna na policzkach i dożywotni zakaz opuszczania Norymbergi

 

Wit Stwosz (Stosz, Stvos, niem. Veit Stoss), urodził się w Horb w 1447 lub 1448 roku. Ten rzeźbiarz, grafik i malarz był przede wszystkim wybitnym przedstawicielem późnego gotyku.

 

Wit Stwosz drzeworyt sztorcowy G. Röbera wg rys. Józefa Tadeusza Polkowskiego
wg Aleksandra Lessera (1860)

 

Pierwsza wzmianka o rzeźbiarzu pojawia się dopiero w 1477 roku. Wtedy – zapewne już jako dojrzały artysta – przybył on do Krakowa, gdzie na zamówienie rady miejskiej miał wykonać nastawę ołtarza głównego w Kościele Mariackim. Ołtarz Mariacki został ukończony w 1489 r.

 

 

Twórczość Stwosza, zwłaszcza Ołtarz Mariacki, musiała być wysoko oceniona już przez współczesnych, czego dowodem jest zwolnienie mistrza z powinności podatkowych w 1483 roku. W znacznym stopniu wyznaczyła ona dalszy kierunek rozwoju sztuki nie tylko Krakowa i Małopolski, ale i Spisza, Śląska, a nawet dalszych obszarów: Prus, Czech, Węgier i Transylwanii.

Oprócz działalności rzeźbiarskiej Stwosz z powodzeniem zajmował się handlem, dzięki czemu wyjechał z Polski jako nie tylko uznany rzeźbiarz, ale zamożny człowiek. Po powrocie do Norymbergi w 1496 roku rozpoczął się nowy etap w twórczości rzeźbiarza. Przeciwnie niż w Krakowie, Stwosz musiał zmagać się z konkurencją, w mieście bowiem działało wiele znaczących pracowni rzeźbiarskich i malarskich. Oprócz wspomnianego warsztatu odlewniczego Vischerów, działają tam wówczas tak wybitni twórcy jak Adam Krafft, a przede wszystkim Albrecht Dürer, który w 1495 roku wrócił ze swej pierwszej podróży do Italii. W 1499 roku pozyskał Stwoszowi zamówienie Paulusa Volckammera na grupę reliefów kamiennych i figur drewnianych do kościoła św. Sebalda (tzw. Epitafium Volckammera).

W Norymberdze mistrz wciąż dzielił czas między pracownię a handel i spekulacje finansowe, które w 1503 roku doprowadziły go prawie do zupełnego upadku. Zdesperowany, sfałszował podpis na wekslu…

Sprawa sfałszowania weksla dłużniczego przez mistrza jest ciekawa. Otóż, po 19 latach spędzonych w Krakowie, w roku 1496 Wit Stwosz powrócił do Norymbergi i zarobione w Polsce pieniądze zaczął pożyczać na wysoki procent. Pewnego dnia, za namową kupca Jakuba Banera, zainwestował 1265 guldenów w Towarzystwo Sukiennicze norymberskiego przedsiębiorcy – Hansa Starzedla. Wkrótce się okazało, że artysta padł ofiarą misternie zaplanowanego oszustwa. Starzedel bowiem – o czym rzeźbiarz nie miał pojęcia – był na skraju bankructwa i pilnie potrzebował pieniędzy, by spłacić grożących mu wierzycieli. Jednym z nich był również Baner, który dzięki pożyczce Stwosza odzyskał pieniądze. Po bankructwie i ucieczce Starzedla z Norymbergi oszustwo Banera wyszło na jaw. Wówczas załamany utratą oszczędności Wit Stwosz wytoczył mu proces o zwrot pieniędzy. Chcąc przekonać sąd, że racja jest po jego stronie, rzeźbiarz sfałszował weksel dłużniczy na 1265 guldenów. Napisał go jako Jakub Baner i perfekcyjnie podrobił podpis.

Zdaniem historyka prof. Piotra Skubiszewskiego, Stwosz był święcie przekonany, że fałszując dokument, nie czyni nic zdrożnego. Przecież nie domagał się cudzych pieniędzy, lecz pragnął jedynie odzyskać własne, które za namową oszusta zainwestował w towarzystwo Starzedla. Weksel był tak doskonale sporządzony, że Baner w żaden sposób nie mógł udowodnić, iż sam go nie napisał. I dzięki temu mistrzowskiemu fałszerstwu artysta z pewnością proces by wygrał. Zawiodły go jednak nerwy. Zaczął się plątać w zeznaniach i w końcu przyznał się do winy.
W owych czasach za tego typu przestępstwo groziło oślepienie, a nawet kara śmierci. Za Stwoszem wstawił się jednak biskup Würzburga i sąd skazał go jedynie na publiczne napiętnowanie.

4 grudnia 1503 roku pod pręgierzem norymberski kat, rozgrzanym do białości żelaznym prętem, wypalił Stwoszowi piętna na obu policzkach.

Wbrew wyraźnemu zakazowi, w 1504 roku zdecydował się na ucieczkę z Norymbergi do Mannerstadt, gdzie miał wykonać polichromię dla retabulum Tilmana Riemenschneidera. Nie poprawiło to jego sytuacji. Dopiero w 1507 roku udało mu się uzyskać ułaskawienie z rąk cesarza Maksymiliana, dzięki czemu mógł powrócić do miasta.

 

 

Do późnych prac mistrza zaliczane jest przede wszystkim Pozdrowienie Anielskie (1518) dla norymberskiego kościoła Św. Wawrzyńca oraz projekt tzw. Ołtarza Bamberskiego – tryptyku przeznaczonego dla karmelickiego kościoła Św. Salwatora w Norymberdze (1520-1523), nie zachowany w całości), w 1524 roku, po zwycięstwie reformacji w mieście, kupiony przez arcybiskupa bamberskiego. Dowodem wysokiej oceny twórczości rzeźbiarza nie tylko w rodzimym środowisku było zamówienie u niego figury Św. Rocha dla kościoła SS. Annunziata we Florencji.

Zmarł w Norymberdze w 1533 roku, przeżywszy około 87 lat.

 

***

Jestem pogodna tak jak kot
Jestem łagodna tak jak kot
Jestem leniwa tak jak kot
I jestem mściwa tak jak kot
Pójdę za tobą tak jak kot
Trop w trop za tobą, tak jak kot
Zobaczę, kto mi zabrał cię
I nic nie powiem – nie, nie, nie!

 

Swoje 76 urodziny obchodzi dzisiaj

Fryderyka Elkana, polska piosenkarka 

 

Koci twist – Fryderyka Elkana

Fryderyka Elkana urodziła się 4 grudnia 1942 w Aczyńsku w ZSRR (obecnie Rosja). To polska piosenkarka i wokalistka jazzowa a także aktorka niezawodowa. Absolwentka warszawskiej Średniej Szkoły Muzycznej w klasie śpiewu, wykonywała zarówno standardy jazzowe, jak i utwory z repertuaru polskiej muzyki rozrywkowej.

Zadebiutowała w 1961 jako piosenkarka kabaretu warszawskiego klubu studenckiego Stodoła. Również w tym roku wystąpiła na Festiwalu Kabaretów Studenckich w Częstochowie, gdzie zdobyła I nagrodę. Potem zdobyła popularność i uznanie jurorów występami na festiwalach w Opolu i Sopocie.

W 1964 wyjechała do Francji, gdzie występowała w paryskiej Olympii oraz nagrała płytę w języku francuskim (dla wytwórni Barclay). Koncertowała w wielu krajach, m.in. w Belgii, Bułgarii, Rumunii, ZSRR.

Kolejnym etapem w jej karierze było nawiązanie współpracy ze Swingtetem Janusza Zabieglińskiego, w którym śpiewała jako wokalistka jazzowa. Potem w takim samym charakterze współpracowała z zespołami Zbigniewa Namysłowskiego, Włodzimierza Nahornego oraz Andrzeja Kurylewicza. Z tym ostatnim wystąpiła na Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Jazzowej Jazz Jamboree ’66 w Warszawie. Współpracowała także z Urszulą Dudziak. W kolejnym roku na festiwalu tym wystąpiła z Big Bandem PRiTV pod dyrekcją Bogusława Klimczuka.

W 1969 wraz z mężem – karykaturzystą Januszem “Mayk” Majewskim wyemigrowała do Szwecji i zakończyła działalność estradową. Polskę odwiedziła w roku 2002.

Wszystkiego najlepszego, Pani Fryderyko!

 

 

 

Źródło:   https://pl.wikipedia.org;   https://culture.pl;   http://wroclaw.naszemiasto.pl;

Dodaj komentarz